I stało się. Mamy nowe FAQ 3.0. Tym razem przygotowane przez ekipę polskich graczy a nie przez FFG. Oczywiście, co było do przewidzenia, wywołało kontrowersje wśród części graczy. Najbardziej płaczliwym komentatorem okazał się Okoń. Mi osobiście FAQ bardzo się spodobało choć zabrakło dopisania na kartach kilku brakujących traitów. Może pojawią się w następnym.
Nie będzie zaskoczeniem jeśli napiszę, że Mroczne Elfy dostały z dawna oczekiwane restrykcje na Crone Hellebron i Call of the Kraken. Poza tym Barbed Snares dostały limited. Zmieniono zasadę działania Clanrat Clawleader co na pewno znacząco spowolni skaveny. Skaveny dodatkowo otrzymały Warpstone Excavation które maja teraz limited i mogą być trzy w talii ale wciąż są na liście restrykcji.
Oto lista najważniejszych zmian w kartach w telegraficznym skrócie:
116 Warpstone Excavation
Should read: “Skaven only...”
Should have the “Limited” keyword.
86 Barbed Snares
Should have the “Limited” keyword.
112 Doubling of the Guard
Reversal of previous ruling, Doubling of the Guard doesn’t have “Limited” keyword.
21 Star Crown Fragments
Should have the “Limited” keyword.
41 The Liber Morits
Should read: “Limit 1 per deck…”
48 Valley of Many Eyes
Should
read: “Quest only. Forced: When a card enters this zone, discard the
top card of your deck. If the printed cost of the discarded card is not
odd, destroy the card that enetered this zone.”
38 Summons of Chaos
Should read: “Chaos only...”
23 Clanrat Clawleader
Should read:
"Destruction only. Action: When this unit attacks, put a target Skaven
unit with cost 2 or less (other than Clanrat Clawleader) into play as an
attacker from your hand, discard pile or top of the deck. Put that unit
on the bottom of your deck at the end of the turn."
Note that
you can put into play from the top deck only if it is revealed by a card
effect (The Shattered Tower, Lord of Change etc.) because only then you
can know that a requirement of cost 2 or less is fulfiled.
Więcej szczegółów tutaj na forum:
http://www.whinvasion.pl/viewtopic.php?f=4&t=3382
http://www.whinvasion.pl/viewtopic.php?f=4&t=3384
http://www.whinvasion.pl/viewtopic.php?f=4&t=3385
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Crone Hellebron. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Crone Hellebron. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 30 grudnia 2013
wtorek, 7 maja 2013
Rewanż krwawej wiedźmy
Ubroczony wnętrznościami poległych,
przyozdobiony lamentem składanych w ofierze, grzmiący zdziczałymi
okrzykami wiedźm TRIUMF Mrocznych zatrząsł murami Har Ganeth,
udowadniając że Khain nadal czuwa by ich święte kotły po wsze czasy
wypełniony były świeżutką krwią…
Witam serdecznie. Tym razem ze strony Niedzielnej Inwazji pisze dla Was kolejny Iławski maniak
WH:I – Zagar. Jako, że czasu na prowadzenie własnego bloga zbytnio nie mam a ochota na to by podzielić się własnymi spostrzeżeniami oraz doświadczeniem bywa ogromna, postanowiłem skorzystać z uprzejmości Jimmiego, spiąć pośladki i w końcu słów kilka naskrobać. A zdecydowanie jest o czym. Nie chwaląc się ale i nie owijając w bawełnę postanowiłem opisać jak to słynna już talia Metatrona z drobnymi przeróbkami własnymi wręcz zmiotła prawię wszystkie inne na naszym lokalnym turnieju. Oczywistym jest w tym momencie, że grałem nią ja, ha!
Oto link do mojej talii: http://deckbox.org/sets/232936
Słów kilka o mnie. Lat sporo na karku, dwójka słitaśnych dzieciorów, niezła żonka, ujowa praca z całkiem bliską perspektywą zmiany na to co robić lubię, licencjat do napisania, masa hobby, brak czasu, ulubiony browar – zimny Lech a jak W Warhammera Inwazję gram aktywnie gdzieś od września, cały czas molestując mroczne wiedźmy z wiadomych powodów – dla mniej wtajemniczonych/ młodszych czytelników podpowiem to te najbardziej niegrzeczne. Jako, że materiał do obróbki dosyć wymagający nie łatwe miałem starty na turniejach, oj niełatwe. Jednakże z uporem maniaka, ogrywałem najróżniejsze kombinacje ulubionych kart i przegrywałem, zadawałem mnóstwo pytań i przegrywałem, słuchałem podpowiedzi i przegrywałem, trenowałem na sucho samemu (jakkolwiek to zabrzmiało) i powoli na horyzoncie zaczęły pojawiać się pierwsze efekty. Tu wygrany pojedynek tam wygrana bitwa aż jakiś czas temu nawet udało się zwyciężyć na jednym z naszych Iławskich turniejów. Miałem sporo szczęścia no i Muster nie miał jeszcze restrykcji. Nadal jednak pozostało wiele do odkrycia/ogrania. Ważne, że radzę sobie coraz lepiej, przynajmniej na tyle dobrze by czerpać odpowiednio dużo przyjemności z grania(czyt. bo cudowniejszego nektaru na serce moje nie ma jak zgrzytanie zębów oraz lament przegranych). Powoli zaczynam czuć się na siłach by brać udział w większych imprezach turniejowych, tak więc zapewne zmierzymy się w najbliższej przyszłości zarówno podczas zaciekłych bitew karcianych jak i w szrankach integracyjnych okraszanych obowiązkowo odpowiednią ilością alkoholu i sprośnych dowcipów^^
Ale o czym to ja miałem napisać…..aaa właśnie talia Metatrona…ten zacny gość, wręcz kamrat nasz bo pochodzący z oddalonego o 60 km od Iławy Olsztyna wraz z kolegami są częstymi bywalcami na naszych lokalnych turniejach. Wpada taki zagra, podpowie, pogada, wygra i pojedzie. I jak go tu nie lubić, niezwykle pozytywny człowiek Bądź co bądź upodobania co do kobiet mamy podobne. Obaj wykorzystując podobne laski stoczyliśmy ostatnio nawet pojedynek. Czy miałem szanse? W pierwszej grze owszem, co również sam ON przyznał, i gdyby nie jego szczęście w dobieraniu a mój pech przy zrzucaniu kart, kto wie może bym wywalczył remis a tak – sromotna klęska 0:2 ale co tam, prawie wygrać potyczkę z vice mistrzem Europy – to dla mnie i tak spory sukces hehe. Najważniejsze w tym jest to, że sobie dokładnie odtworzyłem talię mistrza. Spróbowałem kilku gier…skutek różniasty…ale się nie zraziłem. Tydzień po tym zabrałem ją do Włocławka na Pre-assault. Tam trafiłem na kolejnego bezkonkurencyjnego molestatora elfek tyle że tym razem wysokich ^^ vice mistrz Polski - A.L.A.N pomimo tego że w pierwszej grze 3 tury nie mógł zrobić nic bo… zasobów nie było (i w tym miejscu powinien zabrzmieć złośliwy chichot) z pełną premedytacją wykorzystał wszystkie moje błędy niedoświadczonego gracza no iiii…. przewinąłem się sam 2 razy hehe. Do tego jeszcze przegrałem z dwarfami Okonia – nie powiem troszkę szczęścia również zabrakło – gdy przebił się przez Kazadora(WTF?) z Liber Mortis broniącego Staruchy…pozostałe gry to totalna kontrola zasobów przeciwnika i szybkie wygrane. Skończyłem finalnie na 7 miejscu…nie było źle a jednak brak ogrania niezwykle potrzebny przy tej talii dał o sobie znać. Zarówno Alan jak i Okoń wygrali uczciwie i sprawiedliwie a przy tym to mega pozytywni goście – mam nadzieję odegrać się w Bydgoszczy o ile sesja na to pozwoli Zresztą nie spotkałem we Włocławku innych jak pozytywni ludzi, ta gra chyba ma to do siebie , że skupia takie właśnie osoby co zdecydowanie jest mi na rękę Żałuję, że Wrocław mnie ominął ale niestety nie było fizycznej możliwości bym się tam mógł wybrać. Jednakże co się odwlecze to nie uciecze jak to mówią.
Od turnieju we Włocławku już trochę czasu minęło a WH:I otrzymało ostatni dodatek z cyklu Wiecznej Wojny a w nim…i tutaj fanfary – tadam! nowy suport dla bezwstydnych wiedźm – Święty kocioł – a jak! Kilka testów, plus modyfikacje (pan przemian wita) w talii i oto mamy śliczne combo do przewijania na sersach. Co więcej można je już odpalić w pierwszej turze (ofkorz przy porno ręce i dobrym dociągu). Niby sporo kart trzeba mieć w grze aby urzeczywistnić to cudo i niby można zastopować to na wiele sposobów ale co tam i tak działa i radzi sobie delikatnie mówiąc genialnie. Co więcej uważam, że to właśnie w tej talii, tej Metatronowej spisują się one najlepiej.
O ostatnim, niedzielnym turnieju napiszę ogólnie nie rozwodząc się nad poszczególnymi pojedynkami bo oprócz WOJT’a i jego imperialnych wojowników niestety żaden przeciwnik nie sprostał nowym kotłom. Grając z Wojtem pierwszą grę przegrałem po długiej batalii i moim poważnym błędzie – zbyt szybko chciałem odpalić combo i dostałem rozkaz odwrotu na LoC Było po grze gdy zaraz po tym spadła Crone z Liber Mortisem. Druga rozgrywka trwała 13 minut i to wystarczyło by kotły się odpaliły na spokojnie i równo z dzwonkiem skończyły przewijać. Jedyny remis i jedyna moja przegrana potyczka. Reszta pojedynków to kontrola zasobów plus szybkie kotły. Darkblue (zwyciężczyni z Włocławka – respekt i szacun ludzi ulicy) i jej Rodrickowe imperium uległo 2:0, Jimmy wraz z zielonymi najeźdźcami również nie powalczył i przegrał 2:0. Ostatni był Meloman i talia mrocznych na kontroli ręki, przygotowana specjalnie na moje diabelskie kociołki, robiąca kasę z Lasha oraz innowacji po trochę dłuższej niż poprzednie wymianie zdań również poległa 2:0.
Co by nie mówić, pomijając fakt wykorzystania go z premedytacji przeze mnie na ostatnim turnieju nowy suport jest przegięty. Bez dwóch zdań. Ale i tak mam zamiar się nimi nacieszyć do czasu ukazania się nowego FAQ, i w najbliższych potyczkach zmusić przeciwników do robienia talii będących kontrą dla mojej – tak jak dawno temu ja przygotowywałem się przeciwko nim. Talia Metatrona ma niesamowitą synergię, czasami nawet ze słabą ręką, praktycznie pauzując 2 -3 tury potrafi po dobraniu odpowiedniej karty ruszyć z kopyta i bardzo szybko zakończyć grę. Czysta magia. Niezwykle sympatycznie się nią gra co pewno nie raz jeszcze udowodnię sobie samemu widząc znudzenie/wkurw na twarzach przeciwników oraz innym niedowiarkom. Tym właśnie optymistycznym akcentem chciałbym zakończyć mój pierwszy i mam nadzieję nie ostatni wpis na Niedzielnej Inwazji. Pozdrawiam wszystkich WH:I addicted. Niechaj łaska Khaina spłynie na Was z pełną jej wściekłością huehue. Pozdro 6 tysięcy
Zagar
Witam serdecznie. Tym razem ze strony Niedzielnej Inwazji pisze dla Was kolejny Iławski maniak
WH:I – Zagar. Jako, że czasu na prowadzenie własnego bloga zbytnio nie mam a ochota na to by podzielić się własnymi spostrzeżeniami oraz doświadczeniem bywa ogromna, postanowiłem skorzystać z uprzejmości Jimmiego, spiąć pośladki i w końcu słów kilka naskrobać. A zdecydowanie jest o czym. Nie chwaląc się ale i nie owijając w bawełnę postanowiłem opisać jak to słynna już talia Metatrona z drobnymi przeróbkami własnymi wręcz zmiotła prawię wszystkie inne na naszym lokalnym turnieju. Oczywistym jest w tym momencie, że grałem nią ja, ha!
Oto link do mojej talii: http://deckbox.org/sets/232936
Słów kilka o mnie. Lat sporo na karku, dwójka słitaśnych dzieciorów, niezła żonka, ujowa praca z całkiem bliską perspektywą zmiany na to co robić lubię, licencjat do napisania, masa hobby, brak czasu, ulubiony browar – zimny Lech a jak W Warhammera Inwazję gram aktywnie gdzieś od września, cały czas molestując mroczne wiedźmy z wiadomych powodów – dla mniej wtajemniczonych/ młodszych czytelników podpowiem to te najbardziej niegrzeczne. Jako, że materiał do obróbki dosyć wymagający nie łatwe miałem starty na turniejach, oj niełatwe. Jednakże z uporem maniaka, ogrywałem najróżniejsze kombinacje ulubionych kart i przegrywałem, zadawałem mnóstwo pytań i przegrywałem, słuchałem podpowiedzi i przegrywałem, trenowałem na sucho samemu (jakkolwiek to zabrzmiało) i powoli na horyzoncie zaczęły pojawiać się pierwsze efekty. Tu wygrany pojedynek tam wygrana bitwa aż jakiś czas temu nawet udało się zwyciężyć na jednym z naszych Iławskich turniejów. Miałem sporo szczęścia no i Muster nie miał jeszcze restrykcji. Nadal jednak pozostało wiele do odkrycia/ogrania. Ważne, że radzę sobie coraz lepiej, przynajmniej na tyle dobrze by czerpać odpowiednio dużo przyjemności z grania(czyt. bo cudowniejszego nektaru na serce moje nie ma jak zgrzytanie zębów oraz lament przegranych). Powoli zaczynam czuć się na siłach by brać udział w większych imprezach turniejowych, tak więc zapewne zmierzymy się w najbliższej przyszłości zarówno podczas zaciekłych bitew karcianych jak i w szrankach integracyjnych okraszanych obowiązkowo odpowiednią ilością alkoholu i sprośnych dowcipów^^
![]() |
| Zagar w akcji |
Ale o czym to ja miałem napisać…..aaa właśnie talia Metatrona…ten zacny gość, wręcz kamrat nasz bo pochodzący z oddalonego o 60 km od Iławy Olsztyna wraz z kolegami są częstymi bywalcami na naszych lokalnych turniejach. Wpada taki zagra, podpowie, pogada, wygra i pojedzie. I jak go tu nie lubić, niezwykle pozytywny człowiek Bądź co bądź upodobania co do kobiet mamy podobne. Obaj wykorzystując podobne laski stoczyliśmy ostatnio nawet pojedynek. Czy miałem szanse? W pierwszej grze owszem, co również sam ON przyznał, i gdyby nie jego szczęście w dobieraniu a mój pech przy zrzucaniu kart, kto wie może bym wywalczył remis a tak – sromotna klęska 0:2 ale co tam, prawie wygrać potyczkę z vice mistrzem Europy – to dla mnie i tak spory sukces hehe. Najważniejsze w tym jest to, że sobie dokładnie odtworzyłem talię mistrza. Spróbowałem kilku gier…skutek różniasty…ale się nie zraziłem. Tydzień po tym zabrałem ją do Włocławka na Pre-assault. Tam trafiłem na kolejnego bezkonkurencyjnego molestatora elfek tyle że tym razem wysokich ^^ vice mistrz Polski - A.L.A.N pomimo tego że w pierwszej grze 3 tury nie mógł zrobić nic bo… zasobów nie było (i w tym miejscu powinien zabrzmieć złośliwy chichot) z pełną premedytacją wykorzystał wszystkie moje błędy niedoświadczonego gracza no iiii…. przewinąłem się sam 2 razy hehe. Do tego jeszcze przegrałem z dwarfami Okonia – nie powiem troszkę szczęścia również zabrakło – gdy przebił się przez Kazadora(WTF?) z Liber Mortis broniącego Staruchy…pozostałe gry to totalna kontrola zasobów przeciwnika i szybkie wygrane. Skończyłem finalnie na 7 miejscu…nie było źle a jednak brak ogrania niezwykle potrzebny przy tej talii dał o sobie znać. Zarówno Alan jak i Okoń wygrali uczciwie i sprawiedliwie a przy tym to mega pozytywni goście – mam nadzieję odegrać się w Bydgoszczy o ile sesja na to pozwoli Zresztą nie spotkałem we Włocławku innych jak pozytywni ludzi, ta gra chyba ma to do siebie , że skupia takie właśnie osoby co zdecydowanie jest mi na rękę Żałuję, że Wrocław mnie ominął ale niestety nie było fizycznej możliwości bym się tam mógł wybrać. Jednakże co się odwlecze to nie uciecze jak to mówią.
![]() |
| Zagar walczy dzielnie na Pre Assault on Wrocław we Włocławku |
Od turnieju we Włocławku już trochę czasu minęło a WH:I otrzymało ostatni dodatek z cyklu Wiecznej Wojny a w nim…i tutaj fanfary – tadam! nowy suport dla bezwstydnych wiedźm – Święty kocioł – a jak! Kilka testów, plus modyfikacje (pan przemian wita) w talii i oto mamy śliczne combo do przewijania na sersach. Co więcej można je już odpalić w pierwszej turze (ofkorz przy porno ręce i dobrym dociągu). Niby sporo kart trzeba mieć w grze aby urzeczywistnić to cudo i niby można zastopować to na wiele sposobów ale co tam i tak działa i radzi sobie delikatnie mówiąc genialnie. Co więcej uważam, że to właśnie w tej talii, tej Metatronowej spisują się one najlepiej.
O ostatnim, niedzielnym turnieju napiszę ogólnie nie rozwodząc się nad poszczególnymi pojedynkami bo oprócz WOJT’a i jego imperialnych wojowników niestety żaden przeciwnik nie sprostał nowym kotłom. Grając z Wojtem pierwszą grę przegrałem po długiej batalii i moim poważnym błędzie – zbyt szybko chciałem odpalić combo i dostałem rozkaz odwrotu na LoC Było po grze gdy zaraz po tym spadła Crone z Liber Mortisem. Druga rozgrywka trwała 13 minut i to wystarczyło by kotły się odpaliły na spokojnie i równo z dzwonkiem skończyły przewijać. Jedyny remis i jedyna moja przegrana potyczka. Reszta pojedynków to kontrola zasobów plus szybkie kotły. Darkblue (zwyciężczyni z Włocławka – respekt i szacun ludzi ulicy) i jej Rodrickowe imperium uległo 2:0, Jimmy wraz z zielonymi najeźdźcami również nie powalczył i przegrał 2:0. Ostatni był Meloman i talia mrocznych na kontroli ręki, przygotowana specjalnie na moje diabelskie kociołki, robiąca kasę z Lasha oraz innowacji po trochę dłuższej niż poprzednie wymianie zdań również poległa 2:0.
Co by nie mówić, pomijając fakt wykorzystania go z premedytacji przeze mnie na ostatnim turnieju nowy suport jest przegięty. Bez dwóch zdań. Ale i tak mam zamiar się nimi nacieszyć do czasu ukazania się nowego FAQ, i w najbliższych potyczkach zmusić przeciwników do robienia talii będących kontrą dla mojej – tak jak dawno temu ja przygotowywałem się przeciwko nim. Talia Metatrona ma niesamowitą synergię, czasami nawet ze słabą ręką, praktycznie pauzując 2 -3 tury potrafi po dobraniu odpowiedniej karty ruszyć z kopyta i bardzo szybko zakończyć grę. Czysta magia. Niezwykle sympatycznie się nią gra co pewno nie raz jeszcze udowodnię sobie samemu widząc znudzenie/wkurw na twarzach przeciwników oraz innym niedowiarkom. Tym właśnie optymistycznym akcentem chciałbym zakończyć mój pierwszy i mam nadzieję nie ostatni wpis na Niedzielnej Inwazji. Pozdrawiam wszystkich WH:I addicted. Niechaj łaska Khaina spłynie na Was z pełną jej wściekłością huehue. Pozdro 6 tysięcy
Zagar
Etykiety:
Assault on Wrocław,
Crone Hellebron,
DE,
Metatron,
mistrzostwa Europy,
Mroczne Elfy,
warhammer,
warhammer invasion,
warhammer inwazja,
Włocławek,
Zagar
poniedziałek, 18 lutego 2013
Upadek Staruchy
Wczoraj mieliśmy turniej. Kolega grał moją talią Mrocznych Elfów na Crone Hellebron. Talie testowaliśmy przez dwa tygodnie i sprawdzała się naprawdę dobrze. Graliśmy z różnymi graczami przeciwko prawie wszystkim rodzajom talii jakie u nas można spotkać. Przewijarka sprawdzała się dobrze. Wyniki były zadowalające.
Niestety na turnieju wszystko poszło źle. Na pięć gier tylko jeden remis i aż cztery porażki. Co dało w ostateczności ostatnie miejsce. Taki wynik był skutkiem imprezy z dnia poprzedniego, która zakończyła się nad ranem. Turniej na potężnym kacu i fatalne błędy kolegi w czasie rozgrywek. No cóż, następnym razem będzie lepiej, tylko trzeba będzie mniej pić przed turniejem. A że jest potencjał w Crone Hellebron świadczy o tym zwycięzca naszego turnieju który grał właśnie podobną talią na Hellebron.
Raport z moich bojów na turnieju jutro.
Niestety na turnieju wszystko poszło źle. Na pięć gier tylko jeden remis i aż cztery porażki. Co dało w ostateczności ostatnie miejsce. Taki wynik był skutkiem imprezy z dnia poprzedniego, która zakończyła się nad ranem. Turniej na potężnym kacu i fatalne błędy kolegi w czasie rozgrywek. No cóż, następnym razem będzie lepiej, tylko trzeba będzie mniej pić przed turniejem. A że jest potencjał w Crone Hellebron świadczy o tym zwycięzca naszego turnieju który grał właśnie podobną talią na Hellebron.
Raport z moich bojów na turnieju jutro.
poniedziałek, 11 lutego 2013
Hellebron kontratakuje
No i po pierwszych testach nowej talii DE na Crone Hellebron. Wszyscy grają Crone, gram i ja. Tuż przed grami w talii nastąpiły zmiany. Wyleciała wkładka neutralnych supportów Contested Village i Warpstone Excavation. Za to pojawiła się wioska rasowa Chill Sea Watchtower dla lojalki elfickiej oraz Chillwind dla dodatkowej ochrony legendy przed atakami a także jakby co odpaczająca Hag Queen, która także pojawiła się w talii do odrzucania kart z ręki przeciwnika. Zmniejszyłem też do dwóch sztuk Bathe in the Cauldron., będzie je można cofać sobie do ręki Arcane Power. No i talia musiała mieć 53 karty.
http://deckbox.org/sets/314983
3 Hate
3 Muster for War
3 Offering to Hekarti
3 Walking Sacrifice
2 Arcane Power
3 Barbed Snares
3 Chill Sea Watchtower
2 Chillwind
3 Pleasure Cults
3 Hag Graef Knights
3 Sacrifice to Khaine
3 Shades
2 Slave Pen
3 Temple of Spite
2 Bathe in the Cauldron
3 Crone Hellebron
2 Hag Queen
1 Mortella
2 Promenade of Malice
3 Seasoned Corsair
1 The Liber Mortis
Kilkanaście gier przeciwko różnym taliom, były combo orki na pięści, naporowy chaos, Imperium na Verenie i bez Vereny a także w mirrorze przeciwko przewijarce na Crone. I wychodziło to całkiem dobrze. Shades i Hag Graef Knights do spółki z legenda bardzo dobrze sprawdzały sie w ataku, a co za tym idzie w przewijaniu przeciwnika. Czasem chyba przydałyby się jeszcze z jedno Warpstone Experiments żeby jeszcze więcej kart odrzucić przeciwnikowi. Słabo podchodziła Promenade of Malice, która miała być jedyną kontrolą wsparć, aczkolwiek w jednej grze ładnie sprzątnęła ze stołu Friedrich Hemmlera. Nie udało się ani razu użyć The Liber Mortis a także słabo sprawdzała się Hag Queen. Może warto by wymienić ją na Maranitha co wspomogłoby przewijanie a także ekonomię jakby się jednostka trafiła. Można by pokusić się wtedy o dołożenie do talii jeszcze Tower of Oblivion. Kolejne testy już za kilka dni.
http://deckbox.org/sets/314983
3 Hate
3 Muster for War
3 Offering to Hekarti
3 Walking Sacrifice
2 Arcane Power
3 Barbed Snares
3 Chill Sea Watchtower
2 Chillwind
3 Pleasure Cults
3 Hag Graef Knights
3 Sacrifice to Khaine
3 Shades
2 Slave Pen
3 Temple of Spite
2 Bathe in the Cauldron
3 Crone Hellebron
2 Hag Queen
1 Mortella
2 Promenade of Malice
3 Seasoned Corsair
1 The Liber Mortis
Kilkanaście gier przeciwko różnym taliom, były combo orki na pięści, naporowy chaos, Imperium na Verenie i bez Vereny a także w mirrorze przeciwko przewijarce na Crone. I wychodziło to całkiem dobrze. Shades i Hag Graef Knights do spółki z legenda bardzo dobrze sprawdzały sie w ataku, a co za tym idzie w przewijaniu przeciwnika. Czasem chyba przydałyby się jeszcze z jedno Warpstone Experiments żeby jeszcze więcej kart odrzucić przeciwnikowi. Słabo podchodziła Promenade of Malice, która miała być jedyną kontrolą wsparć, aczkolwiek w jednej grze ładnie sprzątnęła ze stołu Friedrich Hemmlera. Nie udało się ani razu użyć The Liber Mortis a także słabo sprawdzała się Hag Queen. Może warto by wymienić ją na Maranitha co wspomogłoby przewijanie a także ekonomię jakby się jednostka trafiła. Można by pokusić się wtedy o dołożenie do talii jeszcze Tower of Oblivion. Kolejne testy już za kilka dni.
piątek, 8 lutego 2013
Starucha Hellebron
Dostałem zlecenie zrobienia koledze na następny turniej talii DE na Crone Hellebron. Pisał o tym Przemo na swoim blogu, był też temat na forum więc nie ma co odkrywać drugi raz Ameryki i skorzystam z ich doświadczeń przy konstruowaniu talii... I wyszło mi w talii 81 kart. Czytałem te wszystkie posty i wpisy blogowe i tyle kart mi wyszło jak wpisywałem wszystko na deckboxie. I jak tu zejść do 50 kart jak wszystko dobre i przydatne.
Po godzinie usuwania i dodawania kolejnych kart udało się zejść do liczby 53 kart czym można już spokojnie spróbować zagrać bo jednak 80 kart to zdecydowanie za dużo. Ostatecznie wyszło mi coś takiego:
DE na Crone Hellebron
3 Hate
3 Muster for War
3 Offering to Hekarti
3 Walking Sacrifice
3 Warpstone Excavation
2 Arcane Power
3 Barbed Snares
3 Contested Village
3 Pleasure Cults
3 Hag Graef Knights
3 Sacrifice to Khaine
3 Shades
2 Slave Pen
3 Temple of Spite
3 Bathe in the Cauldron
3 Crone Hellebron
1 Mortella
2 Promenade of Malice
3 Seasoned Corsair
1 The Liber Mortis
Zabrakło miejsca w talii na Call of the Kraken i Dark Elf Infiltrator a także nie zmieściła się misja Raiding Ships. Trochę mało jednostek wyszło, tylko 13 ale patrzyłem na trzecie podejście Przema do Crone i też tyle ma w talii także nie będzie chyba tak źle. Dużo wsparć bo je trudniej zdjąć a jednostki spadają o wiele szybciej. Pytanie czy nie przejść tylko na karty DE i nie wywalić neutralnych wiosek i spaczeni. Wtedy problem lojalek byłby rozwiązany bo to boli na początku w DE.
W niedzielę pierwsze testy talii, zobaczymy czy to wszystko zadziała i czy będą potrzebne tylko kosmetyczne zmiany czy też głębsza przebudowa bo na papierze to ładnie wygląda ale w praktyce może w ogóle nie zadziałać.
Po godzinie usuwania i dodawania kolejnych kart udało się zejść do liczby 53 kart czym można już spokojnie spróbować zagrać bo jednak 80 kart to zdecydowanie za dużo. Ostatecznie wyszło mi coś takiego:
DE na Crone Hellebron
3 Hate
3 Muster for War
3 Offering to Hekarti
3 Walking Sacrifice
3 Warpstone Excavation
2 Arcane Power
3 Barbed Snares
3 Contested Village
3 Pleasure Cults
3 Hag Graef Knights
3 Sacrifice to Khaine
3 Shades
2 Slave Pen
3 Temple of Spite
3 Bathe in the Cauldron
3 Crone Hellebron
1 Mortella
2 Promenade of Malice
3 Seasoned Corsair
1 The Liber Mortis
Zabrakło miejsca w talii na Call of the Kraken i Dark Elf Infiltrator a także nie zmieściła się misja Raiding Ships. Trochę mało jednostek wyszło, tylko 13 ale patrzyłem na trzecie podejście Przema do Crone i też tyle ma w talii także nie będzie chyba tak źle. Dużo wsparć bo je trudniej zdjąć a jednostki spadają o wiele szybciej. Pytanie czy nie przejść tylko na karty DE i nie wywalić neutralnych wiosek i spaczeni. Wtedy problem lojalek byłby rozwiązany bo to boli na początku w DE.
W niedzielę pierwsze testy talii, zobaczymy czy to wszystko zadziała i czy będą potrzebne tylko kosmetyczne zmiany czy też głębsza przebudowa bo na papierze to ładnie wygląda ale w praktyce może w ogóle nie zadziałać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

