Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włocławek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włocławek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 maja 2013

Rewanż krwawej wiedźmy

     Ubroczony wnętrznościami poległych, przyozdobiony lamentem składanych w ofierze, grzmiący zdziczałymi okrzykami wiedźm TRIUMF Mrocznych zatrząsł murami Har Ganeth, udowadniając że Khain nadal czuwa by ich święte kotły po wsze czasy wypełniony były świeżutką krwią…



     Witam serdecznie. Tym razem ze strony Niedzielnej Inwazji pisze dla Was kolejny Iławski maniak
WH:I – Zagar. Jako, że czasu na prowadzenie własnego bloga zbytnio nie mam a ochota na to by podzielić się własnymi spostrzeżeniami oraz doświadczeniem bywa ogromna, postanowiłem skorzystać z uprzejmości Jimmiego, spiąć pośladki i w końcu słów kilka naskrobać. A zdecydowanie jest o czym. Nie chwaląc się ale i nie owijając w bawełnę postanowiłem opisać jak to słynna już talia Metatrona z drobnymi przeróbkami własnymi wręcz zmiotła prawię wszystkie inne na naszym lokalnym turnieju. Oczywistym jest w tym momencie, że grałem nią ja, ha!



     Oto link do mojej talii: http://deckbox.org/sets/232936
     Słów kilka o mnie. Lat sporo na karku, dwójka słitaśnych dzieciorów, niezła żonka, ujowa praca z całkiem bliską perspektywą zmiany na to co robić lubię, licencjat do napisania, masa hobby, brak czasu, ulubiony browar – zimny Lech a jak W Warhammera Inwazję gram aktywnie gdzieś od września, cały czas molestując mroczne wiedźmy z wiadomych powodów – dla mniej wtajemniczonych/ młodszych czytelników podpowiem to te najbardziej niegrzeczne.  Jako, że materiał do obróbki dosyć wymagający nie łatwe miałem starty na turniejach, oj niełatwe. Jednakże z uporem maniaka, ogrywałem najróżniejsze kombinacje ulubionych kart i przegrywałem, zadawałem mnóstwo pytań i przegrywałem, słuchałem podpowiedzi i przegrywałem, trenowałem na sucho samemu (jakkolwiek to zabrzmiało) i powoli na horyzoncie zaczęły pojawiać się pierwsze efekty. Tu wygrany pojedynek tam wygrana bitwa aż jakiś czas temu nawet udało się zwyciężyć na jednym z naszych Iławskich turniejów. Miałem sporo szczęścia no i Muster nie miał jeszcze restrykcji. Nadal jednak pozostało wiele do odkrycia/ogrania. Ważne, że radzę sobie coraz lepiej, przynajmniej na tyle dobrze by czerpać odpowiednio dużo przyjemności z grania(czyt. bo cudowniejszego nektaru na serce moje nie ma jak zgrzytanie zębów oraz lament przegranych). Powoli zaczynam czuć się na siłach by brać udział w większych imprezach turniejowych, tak więc zapewne zmierzymy się w najbliższej przyszłości zarówno podczas zaciekłych bitew karcianych jak i w szrankach integracyjnych okraszanych obowiązkowo odpowiednią ilością alkoholu i sprośnych dowcipów^^

Zagar w akcji

     Ale o czym to ja miałem napisać…..aaa właśnie talia Metatrona…ten zacny gość, wręcz kamrat nasz bo pochodzący z oddalonego o 60 km od Iławy Olsztyna wraz z kolegami są częstymi bywalcami na naszych lokalnych turniejach. Wpada taki zagra, podpowie, pogada, wygra i pojedzie. I jak go tu nie lubić, niezwykle pozytywny człowiek Bądź co bądź upodobania co do kobiet mamy podobne. Obaj wykorzystując podobne laski stoczyliśmy ostatnio nawet pojedynek. Czy miałem szanse? W pierwszej grze owszem, co również sam ON przyznał, i gdyby nie jego szczęście w dobieraniu a mój pech przy zrzucaniu kart, kto wie może bym wywalczył remis a tak – sromotna klęska 0:2 ale co tam, prawie wygrać potyczkę z vice mistrzem Europy – to dla mnie i tak spory sukces hehe. Najważniejsze w tym jest to, że sobie dokładnie odtworzyłem talię mistrza. Spróbowałem kilku gier…skutek różniasty…ale się nie zraziłem. Tydzień po tym zabrałem ją do Włocławka na Pre-assault. Tam trafiłem na kolejnego bezkonkurencyjnego molestatora elfek tyle że tym razem wysokich ^^ vice mistrz Polski - A.L.A.N pomimo tego że w pierwszej grze 3 tury nie mógł zrobić nic bo… zasobów nie było (i w tym miejscu powinien zabrzmieć złośliwy chichot) z pełną premedytacją wykorzystał wszystkie moje błędy niedoświadczonego gracza no iiii…. przewinąłem się sam 2 razy hehe. Do tego jeszcze przegrałem z dwarfami Okonia – nie powiem troszkę szczęścia również zabrakło – gdy przebił się przez Kazadora(WTF?) z Liber Mortis broniącego Staruchy…pozostałe gry to totalna kontrola zasobów przeciwnika i szybkie wygrane. Skończyłem finalnie na 7 miejscu…nie było źle a jednak brak ogrania niezwykle potrzebny przy tej talii dał o sobie znać. Zarówno Alan jak i Okoń wygrali uczciwie i sprawiedliwie a przy tym to mega pozytywni goście – mam nadzieję odegrać się w Bydgoszczy o ile sesja na to pozwoli Zresztą nie spotkałem we Włocławku innych jak pozytywni ludzi, ta gra chyba ma to do siebie , że skupia takie właśnie osoby co zdecydowanie jest mi na rękę Żałuję, że Wrocław mnie ominął ale niestety nie było fizycznej możliwości bym się tam mógł wybrać. Jednakże co się odwlecze to nie uciecze jak to mówią.

Zagar walczy dzielnie na Pre Assault on Wrocław we Włocławku

     Od turnieju we Włocławku już trochę czasu minęło a WH:I otrzymało ostatni dodatek z cyklu Wiecznej Wojny a w nim…i tutaj fanfary – tadam! nowy suport dla bezwstydnych wiedźm – Święty kocioł – a jak! Kilka testów, plus modyfikacje (pan przemian wita) w talii i oto mamy śliczne combo do przewijania na sersach. Co więcej można je już odpalić w pierwszej turze (ofkorz przy porno ręce i dobrym dociągu). Niby sporo kart trzeba mieć w grze aby urzeczywistnić to cudo i niby można zastopować to na wiele sposobów ale co tam i tak działa i radzi sobie delikatnie mówiąc genialnie. Co więcej uważam, że to właśnie w tej talii, tej Metatronowej spisują się one najlepiej.
     O ostatnim, niedzielnym turnieju napiszę ogólnie nie rozwodząc się nad poszczególnymi pojedynkami bo oprócz WOJT’a i jego imperialnych wojowników niestety żaden przeciwnik nie sprostał nowym kotłom. Grając z Wojtem pierwszą grę przegrałem po długiej batalii i moim poważnym błędzie – zbyt szybko chciałem odpalić combo i dostałem rozkaz odwrotu na LoC Było po grze gdy zaraz po tym spadła Crone z Liber Mortisem. Druga rozgrywka trwała 13 minut i to wystarczyło by kotły się odpaliły na spokojnie i równo z dzwonkiem skończyły przewijać. Jedyny remis i jedyna moja przegrana potyczka. Reszta pojedynków to kontrola zasobów plus szybkie kotły. Darkblue (zwyciężczyni z Włocławka – respekt i szacun ludzi ulicy) i jej Rodrickowe imperium uległo 2:0, Jimmy wraz z zielonymi najeźdźcami również nie powalczył i przegrał 2:0. Ostatni był Meloman i talia mrocznych na kontroli ręki, przygotowana specjalnie na moje diabelskie kociołki, robiąca kasę z Lasha oraz innowacji po trochę dłuższej niż poprzednie wymianie zdań również poległa 2:0.



     Co by nie mówić, pomijając fakt wykorzystania go z premedytacji przeze mnie na ostatnim turnieju nowy suport jest przegięty. Bez dwóch zdań. Ale i tak mam zamiar się nimi nacieszyć do czasu ukazania się nowego FAQ, i w najbliższych potyczkach zmusić przeciwników do robienia talii będących kontrą dla mojej – tak jak dawno temu ja przygotowywałem się przeciwko nim. Talia Metatrona ma niesamowitą synergię, czasami nawet ze słabą ręką, praktycznie pauzując 2 -3 tury potrafi po dobraniu odpowiedniej karty ruszyć z kopyta i bardzo szybko zakończyć grę. Czysta magia. Niezwykle sympatycznie się nią gra co pewno nie raz jeszcze udowodnię sobie samemu widząc znudzenie/wkurw na twarzach przeciwników oraz innym niedowiarkom. Tym właśnie optymistycznym akcentem chciałbym zakończyć mój pierwszy i mam nadzieję nie ostatni wpis na Niedzielnej Inwazji. Pozdrawiam wszystkich WH:I addicted. Niechaj łaska Khaina spłynie na Was z pełną jej wściekłością huehue. Pozdro 6 tysięcy
     Zagar

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Inwazja na Włocławek

     Trochę spóźniona relacja z wyprawy na Pre-Assault on Wrocław we Włocławku.
     W poprzedni weekend nasza Iławska ekipa inwazyjna w sile ośmiu osób wybrała się na turniej do Włocławka. Nikt z nas nie mógł jechać na mistrzostwa Europy do Wrocławia to chociaż pojechaliśmy sobie do Włocławka. Było 16 graczy aczkolwiek na forum zapowiadało się prawie 30 osób, oprócz nas i miejscowych przyjechała jeszcze trzyosobowa ekipa z Bydgoszczy z wicemistrzem Polski A.L.A.N.em na czele.
     Grałem dobrze ograną orczą talią na Snotling Invasion , chociaż jeszcze dzień przed nie wiedziałem czym zagrać, miałem jeszcze naporowe Imperium ale nie byłem pewien czy talia nadaje się na turniej. Jak się okazało dobrze wybrałem bo talia radziła sobie świetnie.


     Pierwsza runda i Klonek z orkami na Wurrzagu 2:1
Klasyczny napór orczy wspomagany Wurrzagiem. Kolega miał straszne szczęście w dociągu bo w każdej grze na początku na stół wyskakiwały dwa pająki. Tego się właśnie obawiałem, że zanim ja się rozwinę z misjami on już mnie spali ale na szczęście jak się okazało po grze ma spore braki w kartach i brak mu było kilka kluczowych orczych kart co ostatecznie uratowało mnie i dość szybko udało się wygrać.
      Druga runda i Siddin z Chaosem 2:0
Szkoda że przyjeżdżając do jakiegoś obcego miasta na turniej trafia się na swoich graczy, no ale było to nie uniknione gdyż nasza ekipa stanowiła połowę uczestników turnieju. Siddin gra na wsparciu  Light of Morrslieb co akurat mojej talii bardzo przeszkadza bo dwa rozwinięcia na turę bardzo blokują moje misje. Na szczęście w każdej grze bardzo szybko podeszło mi Pillage. Mimo to dość długie męczące gry, karty raczej średnio podchodziły, na szczęście przeciwnikowi też i jakoś skończyło się 2:0 dla mnie.
     Trzecia runda i Okoń z krasnoludami 2:0
Tu nie wiedziałem czego się spodziewać bo krasnoludy przez długi czas były w odwrocie i dopiero po nowym FAQ wróciły do gry. Bałem się anulowania obrażeń bo to mogło mnie strasznie zastopować i tylko misje mnie ratowały. Trafiłem na King KazadorDuregan Thorgrimson a także krasnoludzką legendę  Ungrim Baragor. Zaskoczeniem dla mnie było użycie nigdy nie widzianej na stołach taktyki The Slayer Oath przez którą o mało co bym nie przegrał. W tych grach wygrałem dzięki błędom i braku ogrania przeciwnika. Epickim błędem było rzucenie  Master Rune of Spite na nieatakujące Spider Riders.



     Czwarta runda i Darkblue z Imperium na Verenie 1:2
I znowu trafiłem na osobę od nas. Mieliśmy najlepszy bilans wygranych z naszej ekipy i wiedzieliśmy że jedno z nas po tej grze będzie w finale. Niestety ja przegrałem choć nie wiele zabrakło. W pierwszej grze karty mi słabo podchodziły, bardzo późno doszły misje i nawet mimo że udało obronić się przed Vereną to i tak przegrałem. W drugiej sytuacja odwrotna, szybkie pająki z misjami i gra skończona po 5 minutach dla mnie. Niestety w ostatniej grze orczy bogowie opuścili mnie, nie doszły Troll Vomit które mogły mnie uratować, gdzieś na dnie talii pochowały się misje a Friedrich Hemmler bardzo szybko palił mnie. Moje ataki zostały zatrzymane przez Fulminating Cage i ostatecznie przegrałem.
     Piąta runda i A.L.A.N. z Wysokimi Elfami 1:2 
Tutaj decydowało kto zaczynał i niestety to nie byłem ja. W pierwszej grze, jak sam później przyznał, przeciwnik miał idealną rękę. Zanim cokolwiek zrobiłem w trzeciej rundzie byłem już spalony. Załatwiła mnie ta karta -Sally Forth na której oparta była cała talia. W drugiej grze mi karty podeszły bardzo dobrze i tym razem ja go szybko spaliłem. W trzeciej grze mimo dobrego startu zostałem zablokowany przez Judgement of Loec i zanim udało się w końcu dokopać do misji było już za późno. Poza tym popełniłem kilka błędów które bardzo szybko zemściły się i ostatecznie przegrałem.


     Turniej bardzo udany dla naszej ekipy gdyż Darkblue, osoba od nas, wygrała go a ja zająłem 5 miejsce. Żadnej gry na turnieju nie przegrałem do zera co bardzo cieszy, a często było tak, że brakowało tury i ja bym wygrał.
     Osobna historia to nasz dojazd i powrót z Włocławka. Nawigacja wysiadła nam po 20 minutach działania i jechaliśmy na "ślepo". Żaden z nas nie nadawał się na pilota, często błądziliśmy a szczególnie w drodze powrotnej kiedy to w pewnym momencie wylądowaliśmy na totalnym zadupiu gdzieś w polu ale to wynik zmęczenia po turniejowego. Najważniejsze że tory były!

Iława podbija Włocławek
     I na koniec zwycięska talia  Darkblue - Imperium na Verenie

3 Iron Discipline
3 Knight Training
3 Long Winter
1 Peasant Militia
3 Contested Village
3 Huntsmen
3 Van Klumpf’s Buccaneers
3 Will of the Electors
2 Chain Lightning
3 Church of Sigmar
2 Hidden Grove
3 Knights Panther
1 Runefang of Solland
2 Skinks of Sotek
3 Osterknacht Elite
3 Ostland Greatswords
3 Judgement of Verena
3 Friedrich Hemmler
3 Fulminating Cage