Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bitwa o stary świat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bitwa o stary świat. Pokaż wszystkie posty
środa, 8 maja 2013
Drugi Warhammer: Invasion Game Night Kit
FFG wydało drugi już w tym roku zestaw Warhammer: Invasion Game Night Kit. Tym razem w zestawie mamy matę do gry z orkiem na wyvernie, art znany z okładki zestawu bitewnego "Bitwa o Stary Świat". Dwie kopie karty Warpstone Excavation z nowymi alternatywnymi ilustracjami a także siedemnaście kart Judgement of Verena także z nowymi artami zajmujące całą kartę. Do tego promocyjny poster z orczą armią a także informacyjna broszurę.
Mata bardzo mi się podoba, chciałbym taką mieć, Verena też by się przydała bo dosyć często gram Imperium. Zestaw idealny jako nagroda na turnieju. Galakta mogłaby też wydawać w celach promocyjnych takie game night kity. Na pewno znaleźli by się na nie nabywcy.
Etykiety:
Bitwa o stary świat,
Empire,
FFG,
Galakta,
Imperium,
orc,
Orki,
warhammer,
warhammer invasion,
warhammer inwazja,
Warhammer: Inwazja Game Night Kit
piątek, 1 marca 2013
Turniejowa bitwa o Stary Świat
Tradycyjnie w niedzielę (17 luty) mieliśmy turniej. Było 10 graczy w tym jeden nowy, czyli jak na nasze miasto bardzo dobry wynik bo byli tylko lokalni gracze, z Olsztyna nikt nie przyjechał. Czyli mamy ciągle napływ nowych graczy. Jakoś upadku Inwazji u nas nie widać jak to wieszczą niektórzy na forum a wręcz z turnieju na turniej jest coraz lepiej.
Tym razem zagrałem talią Imperium, głównie dlatego, że odzyskałem je po pół roku bo do tej pory grał nim mój kolega, który postanowił zmienić Imperium na Mroczne Elfy. Poza tym chciałem mieć w końcu symbol Imperium na rankingu turniejowym Galakty.
O tali nie ma co się rozpisywać i zamieszczać jej spisu bo było to nudne, standardowe Imperium na Van Klumpf’s Buccaneers, Friedrich Hemmler i z restrykcji Rodrik's Raiders. Obawaiając sie dużej ilości DE na turnieju włożyłem do talii Sigmar's Blessed, których wystawiałem do misji żeby właśnie ściągać nimi jednostki z Hekartii.
Tak jak tradycją jest, że turnieje są u nas w niedzielę tak i dzień wcześniej imprezujemy. Tym razem w sobotę ja przesadziłem i na turniej przyszedłem niewyspany bo dopiero nad ranem wróciłem do domu i na potężnym kacu. Zaważyło to bardzo na moim ostatecznym wyniku jak i brak Muster for War.
Pierwsza gra i WOJT z HE zadające obrażenia z czarodziejów Imperialnych 0:2
Na samym poczatku trafiłem na naszego najlepszego gracza, który nie odpuszcza i nie popełnia błędów a ja byłem wczorajszy, więc wynik nie powinien dziwić. Błędy niesamowite o których wstyd wspominać, po prostu przegrałem. W sumie to rewanż za poprzedni turniej bo wtedy ja go pojechałem 2:0.
Druga gra i Struś z DE przewijarka na Crone Hellebron 2:0
Struś pił ze mną w sobote więc szanse były wyrównane bo byliśmy w podobnym stanie, aczkolwiek ja składałem mu talię więc wiedziałem czego się spodziewać. Tu wygrałem dość łatwo mimo że Muster koledze pomagał, wygrało moje ogranie i mniejsza ilość popełnianych błędów. I Hemmler szybko podchodził.
Trzecia gra i Siddin z kontrolnym chosem1:1
Ani on ani ja nie mieliśmy Mustera więc gry były bardzo wyrównane o czym świadczy tez wynik. Wygrywał ten który zaczynał, na trzecią grę nie starczyło czasu a szkoda bo zaczynałbym ja.
Czwarta gra i Klonik z naporowymi orkami 0:2
Nie miałem szans zatrzymać zmasowanego ataku zielonej fali. W pierwszej grze dzielnie się broniłem i już prawie udało się ale dwa nietoperze plus pająki załatwiły mnie i mój błąd wystawienia jednostki do pola bitwy zamiast do królestwa i bym się obronił jednym obrażeniem przed spaleniem strefy. A w kolejnej turze różnie mogłoby się potoczyć jakby dobre karty mi doszły ale to raczej wątpliwe bo karty chyba się na mnie obraziły i wyjątkowo nie podchodziły mi te co były potrzebne. W drugiej grze już byłem bez szans na zatrzymanie orków, karty nie podeszły a przeciwnikowi wręcz przeciwnie, wykończył mnie dokładając jeszcze Waaagh! do ataku.
Piąta gra i Unclean z Imperium na Verenie 0:2
I tu Sigmar mnie opuścił już całkowicie, tak źle to karty mi jeszcze nie dochodziły, Hemmler i piraci w obydwu grach na samym dole talii. Przeciwnik wykończył mnie Vereną, po której nie miałem jak się podnieść, przy tak słabym dociągu nie miałem szans. W tych grach przekonałem się o sile Mustera, który bardzo pomógł przeciwnikowi a mi wprost przeciwnie. W drugiej grze udało mi się kontrolować królestwo przeciwnika aby był na trzech zasobach i nie mógł zagrać Vereny ale przyszedł Muster, zasoby były i sru Verena i mam czysty stół.
Po turniej naszła mnie refleksja że albo trzeba przestać pić dzień przed turniejem albo...przestać grać na turniejach bo wyniki są żałosne. Brak mi jeszcze symbolu krasnoludów na Galakcie więc następny turniej będzie pod znakiem brodatych i znowu boje się o wynik żebym dzień przed turniejem nie wybrał się na spirytus krasnoludzki z Josefem Bugmanem i jego zwiadowcami.
Tym razem zagrałem talią Imperium, głównie dlatego, że odzyskałem je po pół roku bo do tej pory grał nim mój kolega, który postanowił zmienić Imperium na Mroczne Elfy. Poza tym chciałem mieć w końcu symbol Imperium na rankingu turniejowym Galakty.
Tak jak tradycją jest, że turnieje są u nas w niedzielę tak i dzień wcześniej imprezujemy. Tym razem w sobotę ja przesadziłem i na turniej przyszedłem niewyspany bo dopiero nad ranem wróciłem do domu i na potężnym kacu. Zaważyło to bardzo na moim ostatecznym wyniku jak i brak Muster for War.
Pierwsza gra i WOJT z HE zadające obrażenia z czarodziejów Imperialnych 0:2
Na samym poczatku trafiłem na naszego najlepszego gracza, który nie odpuszcza i nie popełnia błędów a ja byłem wczorajszy, więc wynik nie powinien dziwić. Błędy niesamowite o których wstyd wspominać, po prostu przegrałem. W sumie to rewanż za poprzedni turniej bo wtedy ja go pojechałem 2:0.
Druga gra i Struś z DE przewijarka na Crone Hellebron 2:0
Struś pił ze mną w sobote więc szanse były wyrównane bo byliśmy w podobnym stanie, aczkolwiek ja składałem mu talię więc wiedziałem czego się spodziewać. Tu wygrałem dość łatwo mimo że Muster koledze pomagał, wygrało moje ogranie i mniejsza ilość popełnianych błędów. I Hemmler szybko podchodził.
Trzecia gra i Siddin z kontrolnym chosem1:1
Ani on ani ja nie mieliśmy Mustera więc gry były bardzo wyrównane o czym świadczy tez wynik. Wygrywał ten który zaczynał, na trzecią grę nie starczyło czasu a szkoda bo zaczynałbym ja.
Czwarta gra i Klonik z naporowymi orkami 0:2
Nie miałem szans zatrzymać zmasowanego ataku zielonej fali. W pierwszej grze dzielnie się broniłem i już prawie udało się ale dwa nietoperze plus pająki załatwiły mnie i mój błąd wystawienia jednostki do pola bitwy zamiast do królestwa i bym się obronił jednym obrażeniem przed spaleniem strefy. A w kolejnej turze różnie mogłoby się potoczyć jakby dobre karty mi doszły ale to raczej wątpliwe bo karty chyba się na mnie obraziły i wyjątkowo nie podchodziły mi te co były potrzebne. W drugiej grze już byłem bez szans na zatrzymanie orków, karty nie podeszły a przeciwnikowi wręcz przeciwnie, wykończył mnie dokładając jeszcze Waaagh! do ataku.
Piąta gra i Unclean z Imperium na Verenie 0:2
I tu Sigmar mnie opuścił już całkowicie, tak źle to karty mi jeszcze nie dochodziły, Hemmler i piraci w obydwu grach na samym dole talii. Przeciwnik wykończył mnie Vereną, po której nie miałem jak się podnieść, przy tak słabym dociągu nie miałem szans. W tych grach przekonałem się o sile Mustera, który bardzo pomógł przeciwnikowi a mi wprost przeciwnie. W drugiej grze udało mi się kontrolować królestwo przeciwnika aby był na trzech zasobach i nie mógł zagrać Vereny ale przyszedł Muster, zasoby były i sru Verena i mam czysty stół.
Po turniej naszła mnie refleksja że albo trzeba przestać pić dzień przed turniejem albo...przestać grać na turniejach bo wyniki są żałosne. Brak mi jeszcze symbolu krasnoludów na Galakcie więc następny turniej będzie pod znakiem brodatych i znowu boje się o wynik żebym dzień przed turniejem nie wybrał się na spirytus krasnoludzki z Josefem Bugmanem i jego zwiadowcami.
poniedziałek, 18 lutego 2013
Upadek Staruchy
Wczoraj mieliśmy turniej. Kolega grał moją talią Mrocznych Elfów na Crone Hellebron. Talie testowaliśmy przez dwa tygodnie i sprawdzała się naprawdę dobrze. Graliśmy z różnymi graczami przeciwko prawie wszystkim rodzajom talii jakie u nas można spotkać. Przewijarka sprawdzała się dobrze. Wyniki były zadowalające.
Niestety na turnieju wszystko poszło źle. Na pięć gier tylko jeden remis i aż cztery porażki. Co dało w ostateczności ostatnie miejsce. Taki wynik był skutkiem imprezy z dnia poprzedniego, która zakończyła się nad ranem. Turniej na potężnym kacu i fatalne błędy kolegi w czasie rozgrywek. No cóż, następnym razem będzie lepiej, tylko trzeba będzie mniej pić przed turniejem. A że jest potencjał w Crone Hellebron świadczy o tym zwycięzca naszego turnieju który grał właśnie podobną talią na Hellebron.
Raport z moich bojów na turnieju jutro.
Niestety na turnieju wszystko poszło źle. Na pięć gier tylko jeden remis i aż cztery porażki. Co dało w ostateczności ostatnie miejsce. Taki wynik był skutkiem imprezy z dnia poprzedniego, która zakończyła się nad ranem. Turniej na potężnym kacu i fatalne błędy kolegi w czasie rozgrywek. No cóż, następnym razem będzie lepiej, tylko trzeba będzie mniej pić przed turniejem. A że jest potencjał w Crone Hellebron świadczy o tym zwycięzca naszego turnieju który grał właśnie podobną talią na Hellebron.
Raport z moich bojów na turnieju jutro.
niedziela, 20 stycznia 2013
Wurrzag
Bardzo mi się podoba ta nowa orcza legenda z nowego dodatku "Bitwa o Stary Świat" Jest o wiele lepsza od poprzednich na których nie udało mi się stworzyć sensownie działającej talii. Z tych trzech tanich legend jakie do tej pory pojawiły się w nowym cyklu ta jak dla mnie jest najlepsza.
Będzie można też rzucić "Trolle rzygi" czyszcząc przeciwnika z jednostek i zaatakować samą orczą legendą wspomaganą "Morglor the Mangler" lub artefaktem "Dawnstar Sword". A w następnej turze do obrony legendy użyć "Get Outta My Way!". Nareszcie pojawią się nowe talie orków zbudowane wokół tej legendy, bo ile można grać naporem, reanimatorem na zębaczach albo combo.
czwartek, 17 stycznia 2013
Pierwsze spojrzenie na "Bitwę o Stary Świat"
Wczoraj pojawił sie spoiler trzecie dodatku "Bitwa o Stary Świat" z nowego cyklu bitewnego "Wiecznej Wojny"
Po pierwszym pobieżnym spojrzeniu to dodatek jest obowiązkowy dla tych którzy grają orkami. Nareszcie świetna, grywalna legenda plus bardzo dobra misja. No i orkowe wsparcie za 1 które przyda mi sie do rushu. Dla Choasu dobra taktyka za 0 "Potęga Chaosu" aby zagrywać więcej kart z ograniczeniem czyli dwa "Mustery" i wioska w jednej turze. Wzmocni to bardziej kontrole Chaosu. Dodatek ten bardzo wspiera promowaną w tym cyklu dla DE kradzież jednostek. Imperium dostało najgorsze karty, w ogóle w tym cyklu jak na razie najgorzej wychodzi Imperium. Same nie ciekawe, nie grywalne karty. HE mnie nie interesują bo nie gram a w krasnoludach niby fajne karty jak "Załoga działa "Martwe Oko", która niszczy wsparcia ale strasznie droga. Z neutralnych wydaje się być ciekawy tylko "Gigant Kościomiel" który przy przydzielaniu obrażeń pomija obrońców ale jest strasznie drogi bo aż za 5.
Po pierwszym pobieżnym spojrzeniu to dodatek jest obowiązkowy dla tych którzy grają orkami. Nareszcie świetna, grywalna legenda plus bardzo dobra misja. No i orkowe wsparcie za 1 które przyda mi sie do rushu. Dla Choasu dobra taktyka za 0 "Potęga Chaosu" aby zagrywać więcej kart z ograniczeniem czyli dwa "Mustery" i wioska w jednej turze. Wzmocni to bardziej kontrole Chaosu. Dodatek ten bardzo wspiera promowaną w tym cyklu dla DE kradzież jednostek. Imperium dostało najgorsze karty, w ogóle w tym cyklu jak na razie najgorzej wychodzi Imperium. Same nie ciekawe, nie grywalne karty. HE mnie nie interesują bo nie gram a w krasnoludach niby fajne karty jak "Załoga działa "Martwe Oko", która niszczy wsparcia ale strasznie droga. Z neutralnych wydaje się być ciekawy tylko "Gigant Kościomiel" który przy przydzielaniu obrażeń pomija obrońców ale jest strasznie drogi bo aż za 5.
Subskrybuj:
Posty (Atom)