Na początek linki do talii jakimi grano na turnieju regionalnym w Gdańsku Dłuższa relacja z turnieju już się pisze i będzie wkrótce. Turniej "Bitwa o ostatnią beczkę Bugmana" wygrał Piotr "Radaner" Szewczyk grający Mrocznymi Elfami na Crone Hellebron z odrzucaniem ręki.
1 miejsce Radaner - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/563300
2 miejsce Dex_pl - Orki
http://deckbox.org/sets/279287
3 miejsce WOJT - Chaos
http://deckbox.org/sets/482638
6 miejsce GilGalad - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/552842
7 miejsce Zygi - Orki
http://deckbox.org/sets/547344
8 miejsce Troll - Orki
http://deckbox.org/sets/552672
9 miejsce Tobol - Skaveny
http://deckbox.org/sets/552676
10 miejsce Selverin - Imperium
http://deckbox.org/sets/229504
12 miejsce Kowalxx - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/552543
13 miejsce Metatron - Chaos
http://deckbox.org/sets/553912
14 miejsce Jimmy - Orki
http://deckbox.org/sets/521707
20 miejsce Zagar - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/232936
26 miejsce Meloman - Krasnoludy
http://deckbox.org/sets/549054
28 miejsce Killaszit - Wysokie Elfy
http://deckbox.org/sets/427382
30 miejsce Klonik - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/550223
31 miejsce A.L.A.N. - Leśne Elfy
http://deckbox.org/sets/552687
33 miejsce Organek - Krasnoludy
http://deckbox.org/sets/553947
35 miejsce Unclean - Chaos
http://deckbox.org/sets/545677
40 miejsce Darkblue - Jaszczuroludzie
http://deckbox.org/sets/552685
41 miejsce Boguś - Leśne Elfy
http://deckbox.org/sets/552652
46 miejsce Wilk - Leśne Elfy
http://deckbox.org/sets/550136
Więcej talii wkrótce.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mroczne Elfy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mroczne Elfy. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 9 grudnia 2013
wtorek, 15 października 2013
Talie z Mistrzostw Niemiec 2013
13 października tego roku w Dreźnie odbyły się Mistrzostwa Niemiec. Z całych Niemiec przybyło 22 graczy. Grano wszystkimi rasami oprócz Wysokich Elfów. Było 7 talii Orczych, 4 Mrocznych Elfów, 4 Chaosu, 3 Imperialne i 4 Krasnoludzkie. Wygrał Richard "Gr4ffi" Neumann grający talią Mrocznych Elfów. W nagrodę pojedzie na Mistrzostwa Świata do USA.
Wyniki turnieju:
1 Richard 'gr4ffi' Neumann DE
2 Johannes 'Prohaym' Weiß ORC
3 Oliver 'Gardine' Franke ORC
3 Georg 'Crux' CHA
5 Jakob 'Sarathas' Handrick DE
6 Martin 'Tynn' CHA
7 Maik 'MaikH' Hennebach CHA
8 Jens 'Janus' Willkommen DWA
9 Jochen 'Midnightz' Nagel EMP
10 Michael 'Wilhhoe' Höpfl EMP
11 Voigt 'WildJack' David DE
12 Stephan 'Goldherz' Lauterbach DE
13 Katharina 'Katharina' Zuber ORC
14 Marek 'Gnomeschool' ORC
15 Sascha 'Matahal' Meyer ORC
16 André 'Kami' Dittrich ORC
17 Marcel 'Mukka' Wesner DWA
18 Gerd 'Gerd' Eibach DWA
19 Alex 'Grapha' DWA
20 Bernd 'Chuco' Geier EMP
21 Michael 'Xantur' CHA
22 Andreas 'AVoegler' Voegler ORC
Talie z Mistrzostw Niemiec 2013
1 miejsce gr4ffi - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/506158
2 miejsce Prohaym - Orki
http://deckbox.org/sets/504424
4 miejsce Crux - Chaos
http://deckbox.org/sets/488100
5 miejsce Sarathas - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/502731
6 miejsce Tynn - Chaos
http://deckbox.org/sets/505311
7 miejsce MaikH - Chaos
http://deckbox.org/sets/504347
8 miejsce Janus - Krasnoludy
http://deckbox.org/sets/504423
9 miejsce Midnightz - Imperium
http://deckbox.org/sets/504143
10 miejsce Wilhhoe - Imperium
http://deckbox.org/sets/404846
14 miejsce Gnomeschool - Orki
http://deckbox.org/sets/504295
21 miejsce Xantur - Chaos
http://deckbox.org/sets/481261
poniedziałek, 2 września 2013
Talie z Mistrzostw Polski 2013
W ten weekend w Krakowie odbył się Galaktikon, na którym w czasie dwudniowej imprezy zostały rozegrane Otwarte Mistrzostwa Polski 2013 w Warhammera Inwazję. Do dawnej stolicy Polski przybyło 78 graczy z całej kraju. Wśród talli z jakimi przyjechali gracze dominowało Zniszczenie. Aż 18 graczy miało Mroczne Elfy, niewiele mniej było Chaosu - 15 i orków - 14. W Porządku było 12 talii Krasnoludzkich, 10 Imperialnych i o jedna mniej Wysokich Elfów. Po rozegraniu 7 rund na czele był Paweł "metatron" Leszuk, który jako jedyny uzyskał wynik 7:0 grający Mrocznymi Elfami. Top 16 po rundzie zasadniczej przedstawiało się następująco:
1 Paweł "Metatron" Leszuk - Mroczne Elfy
2 Paweł "Boreas" Żochowski - Chaos
3 Przemysław "Przemo" Zub - Imperium
4 Piotr 'Keil' Pędzik - Krasnoludy
5 Krzysztof 'dex' Bober - Orki
6 Jakub 'Jaszczur' Serafin - Imperium
7 Patryk 'Alpharius' Peciak - Chaos
8 Stanisław 'Stach' Błaszkiewicz - Orki
9 Wojciech 'Virgo' Grochowski - Orki
10 Grzegorz 'Zyziu' Kałczuga - Wysokie Elfy
11 Łukasz 'Rodzyn' Biegun -Mroczne Elfy
12 Hubert 'GilGalad' Żabik - Mroczne Elfy
13 Grzegorz 'Sawar' Bieńkowski - Chaos
14 Tomasz 'Farba' Farbiszewski - Chaos
15 Rafał 'Majesty' Walczak - Imperium
16 Jakub 'Borin' Biegun - Krasnoludy
A tak wyglądało top 16 po wszystkich rozgrywkach:
1 Jakub "Jaszczur" Serafin
2 Hubert "GilGalad" Żabik
3 Paweł "Metatron" Leszuk
4 Paweł "Boreas" Żochowski
5 Przemysław "Przemo" Zub
6 Piotr "Keil" Pędzik
7 Wojciech "Virgo" Grochowski
8 Grzegorz "Zyziu" Kałczuga
9 Krzysztof "dex" Bober
10 Patryk "Alpharius" Peciak
11 Stanisław "Stach" Błaszkiewicz
12 Łukasz "Rodzyn" Biegun
13 Grzegorz "Sawar" Bieńkowski
14 Tomasz "Farba" Farbiszewski
15 Rafał "Majesty" Walczak
16 Jakub "Borin" Biegun
Ostatecznie Mistrzem Polski 2013 został wrocławski gracz Jakub 'Jaszczur' Serafin. Będzie on reprezentował Polskę na zbliżających się Mistrzostwach Świata w Stanach Zjednoczonych.
Talie z Otwartych Mistrzostw Polski 2013
1 miejsce Jaszczur - Imperium
http://deckbox.org/sets/469442
2 miejsce GilGalad - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/468104
3 miejsce Metatron - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/468206
4 miejsce Boreas - Chaos
http://deckbox.org/sets/467594
5 miejsce Przemo - Imperium
http://deckbox.org/sets/473679
6 miejsce Keil - Krasnoludy
http://deckbox.org/sets/470728
7 miejsce Virgo - Orki
http://deckbox.org/sets/468124
8 miejsce Zyziu - Wysokie Elfy
http://deckbox.org/sets/468146
9 miejsce Dex - Orki
http://deckbox.org/sets/468100
12 miejsce Rodzyn - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/468148
19 miejsce WOJT - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/468464
21 miejsce Radaner - Wysokie Elfy
http://deckbox.org/sets/475031
23 miejsce Peszt - Imperium
http://deckbox.org/sets/468932
26 miejsce Kubala - Imperium
http://deckbox.org/sets/470010
32 miejsce Szycha - Chaos
http://deckbox.org/sets/468931
50 miejsce Wilk - Orki
http://deckbox.org/sets/468930
51 miejsce A.L.A.N. - Wysokie Elfy
http://deckbox.org/sets/468189
62 miejsce Kajo33 - Imperium
http://deckbox.org/sets/468122
70 miejsce Yotanka - Wysokie Elfy
http://deckbox.org/sets/467595
71 miejsce Magnus - Orki
http://deckbox.org/sets/468323
W miarę jak będą ukazywały się kolejne talie listę będę uzupełniał.
Etykiety:
2013,
Chaos,
Galakta,
Galaktikon,
Imperium,
Metatron,
Mistrzostwa Polski,
Mistrzostwa Polski 2013,
Mroczne Elfy,
warhammer invasion,
warhammer inwazja
niedziela, 1 września 2013
Być jak ... Przemo
To będzie seria wpisów o tym jak to niedzielny gracz czyli ja gram taliami które wygrywały ważne turnieje Inwazyjne takie jak regionalsy czy mistrzostwa nie tylko w Polsce ale i na świecie. Na początek talia Przema z regionalsów w Bydgoszczy.
Nie każdy jest zajebistym deckbuilderem, nie każdy potrafi stworzyć super, wygrywający wszytko deck. Ja właśnie do takich ludzi należę, tworzę raczej "niedzielne" talie do grania for fun przy piwie a nie turniejowe decki do wygrywania. Nikt nie lubi przegrywać, każdy chciałby chociaż raz wygrać turniej. Nie ma co drugi raz Ameryki odkrywać jeśli już ktoś stworzył jakąś dobra talię. Trzeba skopiować i spróbować pograć samemu. Ostatnio sporą popularnością cieszyła się talia Metatrona z Mistrzostw Europy. Przewijarka DE, którą udało mu się zająć drugie miejsce.
Ja wybrałem jednak talię Przema z regionalsów w Bydgoszczy, czyli wcisk DE na End Times. Wziąłem ją ze względu na to, iż nie grałem jeszcze talią na End Times. Talie tylko złożyłem i od razu poszedłem na testy do kolegi. Wynik testów mógł być nie miarodajny bo kolega grał tylko HE na Eltharionie i indirectach. W czasie gry dopiero uczyłem się grać tą talią i nawet kolega podpowiadał mi jak która karta działa. Pierwsze co bolało to brak mulligana przez misję Heroic Task. Czasami startowa ręka była tak fatalna, że mogłem wystawić tylko jedna kartę albo i nic bo brakowało lojalek. I właśnie kolejna rzecz która często przeszkadzała to brak lojalek na starcie jak nie podeszło Walking Sacrifice albo Naggarond Forge. Testy wypadły średnio bo bardziej byliśmy skupieni na piwie niż graniu ale ogólnie z talii byłem zadowolony mimo że zagrałem nią tylko trzy gry (wszystkie zwycięskie) bo później grałem już swoja talią do piwa czyli naporowymi krasnoludami.
Jednak wiadomo, że prawdziwym testem talii jest turniej. Przed turniejem przeczytałem jeszcze wpis Przema na blogu w którym opisał swoja talie i gry nią. Po lekturze dorzuciłem do talii trzeciego Orc Warbossa, bo też mi go czasami brakowało w testach żeby zaatakować drugi raz. Po cichu liczyłem na topkę w turnieju jednak po raz kolejny wyszedł brak ogrania i trochę szczęścia w kartach bo momentami było słabo. Oczywiście topki nie było i skończyłem turniej z wynikiem 1:1:2 czyli raczej słabo jak na taką talię. Wniosek prosty, talia to połowa sukcesu a druga to gracz, który umie nią grać. Talia potrafiła bardzo zaskoczyć na plus ale i na minus. Brakowało mi często kart na discardzie mimo że miałem End Times to nie mogłem go rzucić bo nie maiłem kart do odrzucania z ręki lub decku. Brak było lojalek do rzucenia na siebie Bathe in the Cauldron. Ale mina przeciwnika bezcenna jak widział że rzucam sobie a nie na niego Bathe in the Cauldron. Toxic Hydra do spółki z Scions of Misery potrafiły ładnie wyczyścić strefy. W jednej z gier przy bardzo fatalnej ręce początkowej na której miałem same jednostki nie DE gdzie przez 8 rund nie mogłem nic zrobić przy kontroli przeciwnika po dojściu Muck i wyrzuceniu wszystkich kart kart udało się dobrać End Times a z niego wyskoczył Bloodthirster x2, Orc Warboss x2 plus Toxic Hydra i wygraniu gry. Ale bywało też , tak że po rzuceniu End Times miałem tylko dwie lub trzy jednostki do wystawienia. Ogólnie rzecz biorąc świetny pomysł Przema na talię i mimo wszystko bardzo dobrze się nią grało. Jeszcze kiedyś nią pogram.
Nie każdy jest zajebistym deckbuilderem, nie każdy potrafi stworzyć super, wygrywający wszytko deck. Ja właśnie do takich ludzi należę, tworzę raczej "niedzielne" talie do grania for fun przy piwie a nie turniejowe decki do wygrywania. Nikt nie lubi przegrywać, każdy chciałby chociaż raz wygrać turniej. Nie ma co drugi raz Ameryki odkrywać jeśli już ktoś stworzył jakąś dobra talię. Trzeba skopiować i spróbować pograć samemu. Ostatnio sporą popularnością cieszyła się talia Metatrona z Mistrzostw Europy. Przewijarka DE, którą udało mu się zająć drugie miejsce.
Ja wybrałem jednak talię Przema z regionalsów w Bydgoszczy, czyli wcisk DE na End Times. Wziąłem ją ze względu na to, iż nie grałem jeszcze talią na End Times. Talie tylko złożyłem i od razu poszedłem na testy do kolegi. Wynik testów mógł być nie miarodajny bo kolega grał tylko HE na Eltharionie i indirectach. W czasie gry dopiero uczyłem się grać tą talią i nawet kolega podpowiadał mi jak która karta działa. Pierwsze co bolało to brak mulligana przez misję Heroic Task. Czasami startowa ręka była tak fatalna, że mogłem wystawić tylko jedna kartę albo i nic bo brakowało lojalek. I właśnie kolejna rzecz która często przeszkadzała to brak lojalek na starcie jak nie podeszło Walking Sacrifice albo Naggarond Forge. Testy wypadły średnio bo bardziej byliśmy skupieni na piwie niż graniu ale ogólnie z talii byłem zadowolony mimo że zagrałem nią tylko trzy gry (wszystkie zwycięskie) bo później grałem już swoja talią do piwa czyli naporowymi krasnoludami.
Jednak wiadomo, że prawdziwym testem talii jest turniej. Przed turniejem przeczytałem jeszcze wpis Przema na blogu w którym opisał swoja talie i gry nią. Po lekturze dorzuciłem do talii trzeciego Orc Warbossa, bo też mi go czasami brakowało w testach żeby zaatakować drugi raz. Po cichu liczyłem na topkę w turnieju jednak po raz kolejny wyszedł brak ogrania i trochę szczęścia w kartach bo momentami było słabo. Oczywiście topki nie było i skończyłem turniej z wynikiem 1:1:2 czyli raczej słabo jak na taką talię. Wniosek prosty, talia to połowa sukcesu a druga to gracz, który umie nią grać. Talia potrafiła bardzo zaskoczyć na plus ale i na minus. Brakowało mi często kart na discardzie mimo że miałem End Times to nie mogłem go rzucić bo nie maiłem kart do odrzucania z ręki lub decku. Brak było lojalek do rzucenia na siebie Bathe in the Cauldron. Ale mina przeciwnika bezcenna jak widział że rzucam sobie a nie na niego Bathe in the Cauldron. Toxic Hydra do spółki z Scions of Misery potrafiły ładnie wyczyścić strefy. W jednej z gier przy bardzo fatalnej ręce początkowej na której miałem same jednostki nie DE gdzie przez 8 rund nie mogłem nic zrobić przy kontroli przeciwnika po dojściu Muck i wyrzuceniu wszystkich kart kart udało się dobrać End Times a z niego wyskoczył Bloodthirster x2, Orc Warboss x2 plus Toxic Hydra i wygraniu gry. Ale bywało też , tak że po rzuceniu End Times miałem tylko dwie lub trzy jednostki do wystawienia. Ogólnie rzecz biorąc świetny pomysł Przema na talię i mimo wszystko bardzo dobrze się nią grało. Jeszcze kiedyś nią pogram.
środa, 17 lipca 2013
Regionalsy we Włoszech
Włoscy gracze też mieli swój turniej regionalny z nagrodami od FFG. Regionalsy odbyły się16 czerwca w Spilamberto niedaleko Modeny. Przybyło dwunastu graczy. Turniej miał polski akcent. Zwyciężył Zephyr, który grał Mrocznymi elfami, talią Metatrona z Mistrzostw Europy we Wrocławiu. Talia Metarona zawojowała świat, zwycięża zagraniczne turnieje.
Top 4 po 5 rundach
1 - Max (Orc Rush)
2 - Ricky (Empire Trick)
3 - Zephyr (Dark Elf Metatron Style)
4 - Horatius (Orc Wurrzag)
Półfinały
Max (Orc Rush) Vs. Horatius (Orc Wurrzag)
Ricky (Empire Trick) Vs. Zephyr (Dark Elf Metatron Style)
Finały
Max (Orc Rush) Vs. Zephyr (Dark Elf Metatron Style)
Klasyfikacja końcowa:
1 - Zephyr (Dark Elf Metatron Style)
2 -Max (Orc Rush)
3 -Ricky (Empire Trick)
4 - Horatius (Orc Wurrzag)
5 - Kami (Empire Control)
6 - Hyperfox (Dark Elf Brainstorm Combo)
7 - Havok (Pizza Senior) (Dark Elf Metatron Style)
8 -Teddy (High Elf Brainstorm Combo)
9 - Pizza Jr. (Empire In-&-Out)
10 - Nonno (Chaos Rush)
11 - Warpietra (High Elf Savage)
12 - Wensdeil (Dark Elf Mill)
Jeśli ktoś chce poczytać relacje włoskich graczy z turnieju zapraszam tutaj:
http://warhammerlcg.forumfree.it/?t=66215697#lastpost
Top 4 po 5 rundach
1 - Max (Orc Rush)
2 - Ricky (Empire Trick)
3 - Zephyr (Dark Elf Metatron Style)
4 - Horatius (Orc Wurrzag)
Półfinały
Max (Orc Rush) Vs. Horatius (Orc Wurrzag)
Ricky (Empire Trick) Vs. Zephyr (Dark Elf Metatron Style)
Finały
Max (Orc Rush) Vs. Zephyr (Dark Elf Metatron Style)
Klasyfikacja końcowa:
1 - Zephyr (Dark Elf Metatron Style)
2 -Max (Orc Rush)
3 -Ricky (Empire Trick)
4 - Horatius (Orc Wurrzag)
5 - Kami (Empire Control)
6 - Hyperfox (Dark Elf Brainstorm Combo)
7 - Havok (Pizza Senior) (Dark Elf Metatron Style)
8 -Teddy (High Elf Brainstorm Combo)
9 - Pizza Jr. (Empire In-&-Out)
10 - Nonno (Chaos Rush)
11 - Warpietra (High Elf Savage)
12 - Wensdeil (Dark Elf Mill)
Jeśli ktoś chce poczytać relacje włoskich graczy z turnieju zapraszam tutaj:
http://warhammerlcg.forumfree.it/?t=66215697#lastpost
wtorek, 7 maja 2013
Rewanż krwawej wiedźmy
Ubroczony wnętrznościami poległych,
przyozdobiony lamentem składanych w ofierze, grzmiący zdziczałymi
okrzykami wiedźm TRIUMF Mrocznych zatrząsł murami Har Ganeth,
udowadniając że Khain nadal czuwa by ich święte kotły po wsze czasy
wypełniony były świeżutką krwią…
Witam serdecznie. Tym razem ze strony Niedzielnej Inwazji pisze dla Was kolejny Iławski maniak
WH:I – Zagar. Jako, że czasu na prowadzenie własnego bloga zbytnio nie mam a ochota na to by podzielić się własnymi spostrzeżeniami oraz doświadczeniem bywa ogromna, postanowiłem skorzystać z uprzejmości Jimmiego, spiąć pośladki i w końcu słów kilka naskrobać. A zdecydowanie jest o czym. Nie chwaląc się ale i nie owijając w bawełnę postanowiłem opisać jak to słynna już talia Metatrona z drobnymi przeróbkami własnymi wręcz zmiotła prawię wszystkie inne na naszym lokalnym turnieju. Oczywistym jest w tym momencie, że grałem nią ja, ha!
Oto link do mojej talii: http://deckbox.org/sets/232936
Słów kilka o mnie. Lat sporo na karku, dwójka słitaśnych dzieciorów, niezła żonka, ujowa praca z całkiem bliską perspektywą zmiany na to co robić lubię, licencjat do napisania, masa hobby, brak czasu, ulubiony browar – zimny Lech a jak W Warhammera Inwazję gram aktywnie gdzieś od września, cały czas molestując mroczne wiedźmy z wiadomych powodów – dla mniej wtajemniczonych/ młodszych czytelników podpowiem to te najbardziej niegrzeczne. Jako, że materiał do obróbki dosyć wymagający nie łatwe miałem starty na turniejach, oj niełatwe. Jednakże z uporem maniaka, ogrywałem najróżniejsze kombinacje ulubionych kart i przegrywałem, zadawałem mnóstwo pytań i przegrywałem, słuchałem podpowiedzi i przegrywałem, trenowałem na sucho samemu (jakkolwiek to zabrzmiało) i powoli na horyzoncie zaczęły pojawiać się pierwsze efekty. Tu wygrany pojedynek tam wygrana bitwa aż jakiś czas temu nawet udało się zwyciężyć na jednym z naszych Iławskich turniejów. Miałem sporo szczęścia no i Muster nie miał jeszcze restrykcji. Nadal jednak pozostało wiele do odkrycia/ogrania. Ważne, że radzę sobie coraz lepiej, przynajmniej na tyle dobrze by czerpać odpowiednio dużo przyjemności z grania(czyt. bo cudowniejszego nektaru na serce moje nie ma jak zgrzytanie zębów oraz lament przegranych). Powoli zaczynam czuć się na siłach by brać udział w większych imprezach turniejowych, tak więc zapewne zmierzymy się w najbliższej przyszłości zarówno podczas zaciekłych bitew karcianych jak i w szrankach integracyjnych okraszanych obowiązkowo odpowiednią ilością alkoholu i sprośnych dowcipów^^
Ale o czym to ja miałem napisać…..aaa właśnie talia Metatrona…ten zacny gość, wręcz kamrat nasz bo pochodzący z oddalonego o 60 km od Iławy Olsztyna wraz z kolegami są częstymi bywalcami na naszych lokalnych turniejach. Wpada taki zagra, podpowie, pogada, wygra i pojedzie. I jak go tu nie lubić, niezwykle pozytywny człowiek Bądź co bądź upodobania co do kobiet mamy podobne. Obaj wykorzystując podobne laski stoczyliśmy ostatnio nawet pojedynek. Czy miałem szanse? W pierwszej grze owszem, co również sam ON przyznał, i gdyby nie jego szczęście w dobieraniu a mój pech przy zrzucaniu kart, kto wie może bym wywalczył remis a tak – sromotna klęska 0:2 ale co tam, prawie wygrać potyczkę z vice mistrzem Europy – to dla mnie i tak spory sukces hehe. Najważniejsze w tym jest to, że sobie dokładnie odtworzyłem talię mistrza. Spróbowałem kilku gier…skutek różniasty…ale się nie zraziłem. Tydzień po tym zabrałem ją do Włocławka na Pre-assault. Tam trafiłem na kolejnego bezkonkurencyjnego molestatora elfek tyle że tym razem wysokich ^^ vice mistrz Polski - A.L.A.N pomimo tego że w pierwszej grze 3 tury nie mógł zrobić nic bo… zasobów nie było (i w tym miejscu powinien zabrzmieć złośliwy chichot) z pełną premedytacją wykorzystał wszystkie moje błędy niedoświadczonego gracza no iiii…. przewinąłem się sam 2 razy hehe. Do tego jeszcze przegrałem z dwarfami Okonia – nie powiem troszkę szczęścia również zabrakło – gdy przebił się przez Kazadora(WTF?) z Liber Mortis broniącego Staruchy…pozostałe gry to totalna kontrola zasobów przeciwnika i szybkie wygrane. Skończyłem finalnie na 7 miejscu…nie było źle a jednak brak ogrania niezwykle potrzebny przy tej talii dał o sobie znać. Zarówno Alan jak i Okoń wygrali uczciwie i sprawiedliwie a przy tym to mega pozytywni goście – mam nadzieję odegrać się w Bydgoszczy o ile sesja na to pozwoli Zresztą nie spotkałem we Włocławku innych jak pozytywni ludzi, ta gra chyba ma to do siebie , że skupia takie właśnie osoby co zdecydowanie jest mi na rękę Żałuję, że Wrocław mnie ominął ale niestety nie było fizycznej możliwości bym się tam mógł wybrać. Jednakże co się odwlecze to nie uciecze jak to mówią.
Od turnieju we Włocławku już trochę czasu minęło a WH:I otrzymało ostatni dodatek z cyklu Wiecznej Wojny a w nim…i tutaj fanfary – tadam! nowy suport dla bezwstydnych wiedźm – Święty kocioł – a jak! Kilka testów, plus modyfikacje (pan przemian wita) w talii i oto mamy śliczne combo do przewijania na sersach. Co więcej można je już odpalić w pierwszej turze (ofkorz przy porno ręce i dobrym dociągu). Niby sporo kart trzeba mieć w grze aby urzeczywistnić to cudo i niby można zastopować to na wiele sposobów ale co tam i tak działa i radzi sobie delikatnie mówiąc genialnie. Co więcej uważam, że to właśnie w tej talii, tej Metatronowej spisują się one najlepiej.
O ostatnim, niedzielnym turnieju napiszę ogólnie nie rozwodząc się nad poszczególnymi pojedynkami bo oprócz WOJT’a i jego imperialnych wojowników niestety żaden przeciwnik nie sprostał nowym kotłom. Grając z Wojtem pierwszą grę przegrałem po długiej batalii i moim poważnym błędzie – zbyt szybko chciałem odpalić combo i dostałem rozkaz odwrotu na LoC Było po grze gdy zaraz po tym spadła Crone z Liber Mortisem. Druga rozgrywka trwała 13 minut i to wystarczyło by kotły się odpaliły na spokojnie i równo z dzwonkiem skończyły przewijać. Jedyny remis i jedyna moja przegrana potyczka. Reszta pojedynków to kontrola zasobów plus szybkie kotły. Darkblue (zwyciężczyni z Włocławka – respekt i szacun ludzi ulicy) i jej Rodrickowe imperium uległo 2:0, Jimmy wraz z zielonymi najeźdźcami również nie powalczył i przegrał 2:0. Ostatni był Meloman i talia mrocznych na kontroli ręki, przygotowana specjalnie na moje diabelskie kociołki, robiąca kasę z Lasha oraz innowacji po trochę dłuższej niż poprzednie wymianie zdań również poległa 2:0.
Co by nie mówić, pomijając fakt wykorzystania go z premedytacji przeze mnie na ostatnim turnieju nowy suport jest przegięty. Bez dwóch zdań. Ale i tak mam zamiar się nimi nacieszyć do czasu ukazania się nowego FAQ, i w najbliższych potyczkach zmusić przeciwników do robienia talii będących kontrą dla mojej – tak jak dawno temu ja przygotowywałem się przeciwko nim. Talia Metatrona ma niesamowitą synergię, czasami nawet ze słabą ręką, praktycznie pauzując 2 -3 tury potrafi po dobraniu odpowiedniej karty ruszyć z kopyta i bardzo szybko zakończyć grę. Czysta magia. Niezwykle sympatycznie się nią gra co pewno nie raz jeszcze udowodnię sobie samemu widząc znudzenie/wkurw na twarzach przeciwników oraz innym niedowiarkom. Tym właśnie optymistycznym akcentem chciałbym zakończyć mój pierwszy i mam nadzieję nie ostatni wpis na Niedzielnej Inwazji. Pozdrawiam wszystkich WH:I addicted. Niechaj łaska Khaina spłynie na Was z pełną jej wściekłością huehue. Pozdro 6 tysięcy
Zagar
Witam serdecznie. Tym razem ze strony Niedzielnej Inwazji pisze dla Was kolejny Iławski maniak
WH:I – Zagar. Jako, że czasu na prowadzenie własnego bloga zbytnio nie mam a ochota na to by podzielić się własnymi spostrzeżeniami oraz doświadczeniem bywa ogromna, postanowiłem skorzystać z uprzejmości Jimmiego, spiąć pośladki i w końcu słów kilka naskrobać. A zdecydowanie jest o czym. Nie chwaląc się ale i nie owijając w bawełnę postanowiłem opisać jak to słynna już talia Metatrona z drobnymi przeróbkami własnymi wręcz zmiotła prawię wszystkie inne na naszym lokalnym turnieju. Oczywistym jest w tym momencie, że grałem nią ja, ha!
Oto link do mojej talii: http://deckbox.org/sets/232936
Słów kilka o mnie. Lat sporo na karku, dwójka słitaśnych dzieciorów, niezła żonka, ujowa praca z całkiem bliską perspektywą zmiany na to co robić lubię, licencjat do napisania, masa hobby, brak czasu, ulubiony browar – zimny Lech a jak W Warhammera Inwazję gram aktywnie gdzieś od września, cały czas molestując mroczne wiedźmy z wiadomych powodów – dla mniej wtajemniczonych/ młodszych czytelników podpowiem to te najbardziej niegrzeczne. Jako, że materiał do obróbki dosyć wymagający nie łatwe miałem starty na turniejach, oj niełatwe. Jednakże z uporem maniaka, ogrywałem najróżniejsze kombinacje ulubionych kart i przegrywałem, zadawałem mnóstwo pytań i przegrywałem, słuchałem podpowiedzi i przegrywałem, trenowałem na sucho samemu (jakkolwiek to zabrzmiało) i powoli na horyzoncie zaczęły pojawiać się pierwsze efekty. Tu wygrany pojedynek tam wygrana bitwa aż jakiś czas temu nawet udało się zwyciężyć na jednym z naszych Iławskich turniejów. Miałem sporo szczęścia no i Muster nie miał jeszcze restrykcji. Nadal jednak pozostało wiele do odkrycia/ogrania. Ważne, że radzę sobie coraz lepiej, przynajmniej na tyle dobrze by czerpać odpowiednio dużo przyjemności z grania(czyt. bo cudowniejszego nektaru na serce moje nie ma jak zgrzytanie zębów oraz lament przegranych). Powoli zaczynam czuć się na siłach by brać udział w większych imprezach turniejowych, tak więc zapewne zmierzymy się w najbliższej przyszłości zarówno podczas zaciekłych bitew karcianych jak i w szrankach integracyjnych okraszanych obowiązkowo odpowiednią ilością alkoholu i sprośnych dowcipów^^
![]() |
| Zagar w akcji |
Ale o czym to ja miałem napisać…..aaa właśnie talia Metatrona…ten zacny gość, wręcz kamrat nasz bo pochodzący z oddalonego o 60 km od Iławy Olsztyna wraz z kolegami są częstymi bywalcami na naszych lokalnych turniejach. Wpada taki zagra, podpowie, pogada, wygra i pojedzie. I jak go tu nie lubić, niezwykle pozytywny człowiek Bądź co bądź upodobania co do kobiet mamy podobne. Obaj wykorzystując podobne laski stoczyliśmy ostatnio nawet pojedynek. Czy miałem szanse? W pierwszej grze owszem, co również sam ON przyznał, i gdyby nie jego szczęście w dobieraniu a mój pech przy zrzucaniu kart, kto wie może bym wywalczył remis a tak – sromotna klęska 0:2 ale co tam, prawie wygrać potyczkę z vice mistrzem Europy – to dla mnie i tak spory sukces hehe. Najważniejsze w tym jest to, że sobie dokładnie odtworzyłem talię mistrza. Spróbowałem kilku gier…skutek różniasty…ale się nie zraziłem. Tydzień po tym zabrałem ją do Włocławka na Pre-assault. Tam trafiłem na kolejnego bezkonkurencyjnego molestatora elfek tyle że tym razem wysokich ^^ vice mistrz Polski - A.L.A.N pomimo tego że w pierwszej grze 3 tury nie mógł zrobić nic bo… zasobów nie było (i w tym miejscu powinien zabrzmieć złośliwy chichot) z pełną premedytacją wykorzystał wszystkie moje błędy niedoświadczonego gracza no iiii…. przewinąłem się sam 2 razy hehe. Do tego jeszcze przegrałem z dwarfami Okonia – nie powiem troszkę szczęścia również zabrakło – gdy przebił się przez Kazadora(WTF?) z Liber Mortis broniącego Staruchy…pozostałe gry to totalna kontrola zasobów przeciwnika i szybkie wygrane. Skończyłem finalnie na 7 miejscu…nie było źle a jednak brak ogrania niezwykle potrzebny przy tej talii dał o sobie znać. Zarówno Alan jak i Okoń wygrali uczciwie i sprawiedliwie a przy tym to mega pozytywni goście – mam nadzieję odegrać się w Bydgoszczy o ile sesja na to pozwoli Zresztą nie spotkałem we Włocławku innych jak pozytywni ludzi, ta gra chyba ma to do siebie , że skupia takie właśnie osoby co zdecydowanie jest mi na rękę Żałuję, że Wrocław mnie ominął ale niestety nie było fizycznej możliwości bym się tam mógł wybrać. Jednakże co się odwlecze to nie uciecze jak to mówią.
![]() |
| Zagar walczy dzielnie na Pre Assault on Wrocław we Włocławku |
Od turnieju we Włocławku już trochę czasu minęło a WH:I otrzymało ostatni dodatek z cyklu Wiecznej Wojny a w nim…i tutaj fanfary – tadam! nowy suport dla bezwstydnych wiedźm – Święty kocioł – a jak! Kilka testów, plus modyfikacje (pan przemian wita) w talii i oto mamy śliczne combo do przewijania na sersach. Co więcej można je już odpalić w pierwszej turze (ofkorz przy porno ręce i dobrym dociągu). Niby sporo kart trzeba mieć w grze aby urzeczywistnić to cudo i niby można zastopować to na wiele sposobów ale co tam i tak działa i radzi sobie delikatnie mówiąc genialnie. Co więcej uważam, że to właśnie w tej talii, tej Metatronowej spisują się one najlepiej.
O ostatnim, niedzielnym turnieju napiszę ogólnie nie rozwodząc się nad poszczególnymi pojedynkami bo oprócz WOJT’a i jego imperialnych wojowników niestety żaden przeciwnik nie sprostał nowym kotłom. Grając z Wojtem pierwszą grę przegrałem po długiej batalii i moim poważnym błędzie – zbyt szybko chciałem odpalić combo i dostałem rozkaz odwrotu na LoC Było po grze gdy zaraz po tym spadła Crone z Liber Mortisem. Druga rozgrywka trwała 13 minut i to wystarczyło by kotły się odpaliły na spokojnie i równo z dzwonkiem skończyły przewijać. Jedyny remis i jedyna moja przegrana potyczka. Reszta pojedynków to kontrola zasobów plus szybkie kotły. Darkblue (zwyciężczyni z Włocławka – respekt i szacun ludzi ulicy) i jej Rodrickowe imperium uległo 2:0, Jimmy wraz z zielonymi najeźdźcami również nie powalczył i przegrał 2:0. Ostatni był Meloman i talia mrocznych na kontroli ręki, przygotowana specjalnie na moje diabelskie kociołki, robiąca kasę z Lasha oraz innowacji po trochę dłuższej niż poprzednie wymianie zdań również poległa 2:0.
Co by nie mówić, pomijając fakt wykorzystania go z premedytacji przeze mnie na ostatnim turnieju nowy suport jest przegięty. Bez dwóch zdań. Ale i tak mam zamiar się nimi nacieszyć do czasu ukazania się nowego FAQ, i w najbliższych potyczkach zmusić przeciwników do robienia talii będących kontrą dla mojej – tak jak dawno temu ja przygotowywałem się przeciwko nim. Talia Metatrona ma niesamowitą synergię, czasami nawet ze słabą ręką, praktycznie pauzując 2 -3 tury potrafi po dobraniu odpowiedniej karty ruszyć z kopyta i bardzo szybko zakończyć grę. Czysta magia. Niezwykle sympatycznie się nią gra co pewno nie raz jeszcze udowodnię sobie samemu widząc znudzenie/wkurw na twarzach przeciwników oraz innym niedowiarkom. Tym właśnie optymistycznym akcentem chciałbym zakończyć mój pierwszy i mam nadzieję nie ostatni wpis na Niedzielnej Inwazji. Pozdrawiam wszystkich WH:I addicted. Niechaj łaska Khaina spłynie na Was z pełną jej wściekłością huehue. Pozdro 6 tysięcy
Zagar
Etykiety:
Assault on Wrocław,
Crone Hellebron,
DE,
Metatron,
mistrzostwa Europy,
Mroczne Elfy,
warhammer,
warhammer invasion,
warhammer inwazja,
Włocławek,
Zagar
piątek, 22 marca 2013
Niszczycielskie Hordy u bram
Wczoraj miał premierę najnowszy zestaw bitewny Niszczycielskie Hordy z cyklu Wiecznej Wojny. Przedostatni dodatek z tego cyklu z obowiązkową tanią legendą tym razem dla Chaosu.
Ale zacznę od kart dla Porządku. W FFG od początku tego cyklu nikt chyba nie lubi Imperium. Same kiepskie karty, nic co chciałbym obowiązkowo mieć w talii. Jakbym grał tylko Imperium to pewnie nie kupiłbym żadnego dodatku z Wiecznej Wojny. Stalowy Behemot ma ładny obrazek ale jest zdecydowanie za drogi żeby nim pograć. Z krasnoludami podobnie jak z Imperium. Nie podoba mi się ta nowa mechanika zostawiania żetonów promowana od początku tego cyklu. W ogóle jej nie czuję, wolę wydać od razu niż trzymać je aby potem może coś wydać jak karty podejdą. Chyba że wcześniej ktoś nam zwinie te żetony. Ogólnie Imperium i krasnoludy z tego dodatku do klasera. Wysokimi Elfami nie gram bo nie lubię ich ale karty dostali na prawdę dobre. Kolejny wkurzający czarodziej "Wędrowiec z Avelornu" przez którego trzeba będzie płacić o jeden więcej za zagrywana taktykę. Dobrze że "Dalej, Jazda!" to nie zaklęcie bo znowu zaczęły by się jakieś czary mary z Wiatrami. I ta taktyka powinna mieć więcej lojalek.
Ten dodatek jest zdecydowanie dla graczy Zniszczenia. Chaos oprócz ciekawej legendy dzięki której pojawia się mam nadzieję nowe typy talii dostał super jednostkę za jeden "Najeźdzca z Norski". Przyda się bardzo do naporów które bardzo lubię a także dzięki jego zdolności będzie można podglądać rozwinięcia i niszczyć zasadzki (ktoś gra na zasadzki w ogóle?) lub u orków grubasów pod Ripa.
Dla tych co grają Chaosem i Orkami obowiązkowy dodatek, reszta też nie powinna narzekać (oprócz Imperium i Krasnoludów). Szkoda mi tylko, że Imperium wciąż nic nie dostało dobrego, bo to moja ulubiona rasa po orkach.
Etykiety:
Dark Elfy,
DE,
FFG,
Imperium,
Mroczne Elfy,
Niszczycielskie Hordy,
orc,
Orki,
The Ruinous Hordes,
warhammer,
warhammer invasion,
warhammer inwazja
niedziela, 10 marca 2013
Orcza chatyna
I po kolejnych bojach moich orków z Mrocznymi Elfami. Oczywiście szału nie było ale było lepiej niż poprzednim razem, grubasy w talii sprawdzają się dobrze, DE mają problem ze ściągnięciem ich.
Bardzo w talii przydał się War Boar. Dzięki niemu udawało mi się ściągać Pleasure Cults. Offering to Hekarti nie było potrzeby zdejmowania gdyż blokowałem tą misję The Unending Horde nie pozwalając na dodawanie żetonów za schodzące jednostki.
Słabo za to sprawdził się Banna Bearer, bardzo rzadko udawało mi się go wystawić za dwa z Wurrzaga a za 4 to trochę za drogo. W następnych grach podmieniony zostanie na Blood Dragon Knight. Może chociaż jednego Banna Bearer zostawię w talii bo bardzo podoba mi się obrazek na karcie.
Niestety też niezbyt często wykorzystywałem misję Da Great Waaagh!. Żeby był sens użycia jej czyli oddania na nią trzech obrażeń to muszę zaatakować przynajmniej za 6. Wtedy po stracie trzech obrażeń udaje spalić się strefę. Na kilkanaście gier odpaliłem misję ze cztery razy tylko ale za to raz paląc od razu dwie strefy. Chyba usunę ją z talii.
Muster for War nie sprawdził się, bo jednak muszę atakować co turę żeby w końcu spalić te trzy strefy. Lepsze będzie Warpstone Excavation.
Zapomniałem w grach z DE o bardzo ważnej karcie, która od początku powinna znaleźć się w talii - Scrap Heap. Utrudni to trochę Elfom zdejmowanie naszych jednostek. Tak to jest jak się nie trzyma kart w albumie tylko w stosach pochowanych w pudełkach co utrudnia przeglądanie ich i zapomina się o niektórych kartach.
Spadł śnieg, zima wróciła więc koniec grania orkami. Trzeba przygotować talie na zbliżający sie turniej.
Bardzo w talii przydał się War Boar. Dzięki niemu udawało mi się ściągać Pleasure Cults. Offering to Hekarti nie było potrzeby zdejmowania gdyż blokowałem tą misję The Unending Horde nie pozwalając na dodawanie żetonów za schodzące jednostki.
Słabo za to sprawdził się Banna Bearer, bardzo rzadko udawało mi się go wystawić za dwa z Wurrzaga a za 4 to trochę za drogo. W następnych grach podmieniony zostanie na Blood Dragon Knight. Może chociaż jednego Banna Bearer zostawię w talii bo bardzo podoba mi się obrazek na karcie.
Niestety też niezbyt często wykorzystywałem misję Da Great Waaagh!. Żeby był sens użycia jej czyli oddania na nią trzech obrażeń to muszę zaatakować przynajmniej za 6. Wtedy po stracie trzech obrażeń udaje spalić się strefę. Na kilkanaście gier odpaliłem misję ze cztery razy tylko ale za to raz paląc od razu dwie strefy. Chyba usunę ją z talii.
Muster for War nie sprawdził się, bo jednak muszę atakować co turę żeby w końcu spalić te trzy strefy. Lepsze będzie Warpstone Excavation.
Zapomniałem w grach z DE o bardzo ważnej karcie, która od początku powinna znaleźć się w talii - Scrap Heap. Utrudni to trochę Elfom zdejmowanie naszych jednostek. Tak to jest jak się nie trzyma kart w albumie tylko w stosach pochowanych w pudełkach co utrudnia przeglądanie ich i zapomina się o niektórych kartach.
Spadł śnieg, zima wróciła więc koniec grania orkami. Trzeba przygotować talie na zbliżający sie turniej.
środa, 6 marca 2013
Grzmocij ich!
Niby wiosna idzie, niby zielono, ale wczoraj było fioletowo. Niestety orki z Mrocznymi Elfami mają wciąż pod górkę. Jak z innymi rasami mają lżej to tu jest problem. Gdy na stole są razem Offering to Hekarti i Temple of Spite to ciężko się przebić z jednostkami które w większości maja jeden życia, Jeszcze Hekarti można zablokować The Unending Horde ale ze świątynią jest już gorzej. Wczorajsze testy talii na Wurrzagu wypadły słabo. Niestety opcja na karty tylko orkowe bez neutralnych słabo się sprawdziła. Trzeba przyspieszyć atak wrzucają do talii Swarm of Bats oraz Veteran Sellswords, którzy dodatków będą niszczyli wioski rasowe. Brakowało mi też Morglor the Mangler, bo często atakowałem tylko legenda bo jednostki zablokowane miałem Pleasure Cults i przydałyby się jakieś bonusowe młotki dla legendy. Atak samą legendą za dwa nie jest fajny. Nawet jeden Dawnstar Sword można by wrzucić do talii aby wspomóc atak.
Jednak odrzucę wkładkę 9 kart zębaczy i za to wezmę wspomniane już wcześniej nietoperze, najemnych weteranów i Warpstone Experiments o których zapomniałem ostatnio. Wyleci z tali też Mob O' Hutz a wróci Contested Village plus do tego coś z restrykcji, zastanawiam się co wziąć, albo Warpstone Excavation
albo Muster for War. to chyba jedyne karty z listy restrykcji które przydadzą się w mojej talii.
Jeszcze z DE bardzo w grze przeszkadza Pleasure Cults bo strasznie to blokuje zmasowany atak jednostkami. Rozwiązaniem na to chyba są duże jednostki jako rozwinięcia w pole bitwy, na to Rip Dere 'Eads Off! i atak bo wtedy ominiemy Kulty. Dziś wieczorem kolejne testy talii.
PS. czy ktoś zauważył, że Wurrzaga namalował polak Łukasz Jaskólski
Jednak odrzucę wkładkę 9 kart zębaczy i za to wezmę wspomniane już wcześniej nietoperze, najemnych weteranów i Warpstone Experiments o których zapomniałem ostatnio. Wyleci z tali też Mob O' Hutz a wróci Contested Village plus do tego coś z restrykcji, zastanawiam się co wziąć, albo Warpstone Excavation
albo Muster for War. to chyba jedyne karty z listy restrykcji które przydadzą się w mojej talii.
Jeszcze z DE bardzo w grze przeszkadza Pleasure Cults bo strasznie to blokuje zmasowany atak jednostkami. Rozwiązaniem na to chyba są duże jednostki jako rozwinięcia w pole bitwy, na to Rip Dere 'Eads Off! i atak bo wtedy ominiemy Kulty. Dziś wieczorem kolejne testy talii.
PS. czy ktoś zauważył, że Wurrzaga namalował polak Łukasz Jaskólski
poniedziałek, 18 lutego 2013
Upadek Staruchy
Wczoraj mieliśmy turniej. Kolega grał moją talią Mrocznych Elfów na Crone Hellebron. Talie testowaliśmy przez dwa tygodnie i sprawdzała się naprawdę dobrze. Graliśmy z różnymi graczami przeciwko prawie wszystkim rodzajom talii jakie u nas można spotkać. Przewijarka sprawdzała się dobrze. Wyniki były zadowalające.
Niestety na turnieju wszystko poszło źle. Na pięć gier tylko jeden remis i aż cztery porażki. Co dało w ostateczności ostatnie miejsce. Taki wynik był skutkiem imprezy z dnia poprzedniego, która zakończyła się nad ranem. Turniej na potężnym kacu i fatalne błędy kolegi w czasie rozgrywek. No cóż, następnym razem będzie lepiej, tylko trzeba będzie mniej pić przed turniejem. A że jest potencjał w Crone Hellebron świadczy o tym zwycięzca naszego turnieju który grał właśnie podobną talią na Hellebron.
Raport z moich bojów na turnieju jutro.
Niestety na turnieju wszystko poszło źle. Na pięć gier tylko jeden remis i aż cztery porażki. Co dało w ostateczności ostatnie miejsce. Taki wynik był skutkiem imprezy z dnia poprzedniego, która zakończyła się nad ranem. Turniej na potężnym kacu i fatalne błędy kolegi w czasie rozgrywek. No cóż, następnym razem będzie lepiej, tylko trzeba będzie mniej pić przed turniejem. A że jest potencjał w Crone Hellebron świadczy o tym zwycięzca naszego turnieju który grał właśnie podobną talią na Hellebron.
Raport z moich bojów na turnieju jutro.
piątek, 8 lutego 2013
Starucha Hellebron
Dostałem zlecenie zrobienia koledze na następny turniej talii DE na Crone Hellebron. Pisał o tym Przemo na swoim blogu, był też temat na forum więc nie ma co odkrywać drugi raz Ameryki i skorzystam z ich doświadczeń przy konstruowaniu talii... I wyszło mi w talii 81 kart. Czytałem te wszystkie posty i wpisy blogowe i tyle kart mi wyszło jak wpisywałem wszystko na deckboxie. I jak tu zejść do 50 kart jak wszystko dobre i przydatne.
Po godzinie usuwania i dodawania kolejnych kart udało się zejść do liczby 53 kart czym można już spokojnie spróbować zagrać bo jednak 80 kart to zdecydowanie za dużo. Ostatecznie wyszło mi coś takiego:
DE na Crone Hellebron
3 Hate
3 Muster for War
3 Offering to Hekarti
3 Walking Sacrifice
3 Warpstone Excavation
2 Arcane Power
3 Barbed Snares
3 Contested Village
3 Pleasure Cults
3 Hag Graef Knights
3 Sacrifice to Khaine
3 Shades
2 Slave Pen
3 Temple of Spite
3 Bathe in the Cauldron
3 Crone Hellebron
1 Mortella
2 Promenade of Malice
3 Seasoned Corsair
1 The Liber Mortis
Zabrakło miejsca w talii na Call of the Kraken i Dark Elf Infiltrator a także nie zmieściła się misja Raiding Ships. Trochę mało jednostek wyszło, tylko 13 ale patrzyłem na trzecie podejście Przema do Crone i też tyle ma w talii także nie będzie chyba tak źle. Dużo wsparć bo je trudniej zdjąć a jednostki spadają o wiele szybciej. Pytanie czy nie przejść tylko na karty DE i nie wywalić neutralnych wiosek i spaczeni. Wtedy problem lojalek byłby rozwiązany bo to boli na początku w DE.
W niedzielę pierwsze testy talii, zobaczymy czy to wszystko zadziała i czy będą potrzebne tylko kosmetyczne zmiany czy też głębsza przebudowa bo na papierze to ładnie wygląda ale w praktyce może w ogóle nie zadziałać.
Po godzinie usuwania i dodawania kolejnych kart udało się zejść do liczby 53 kart czym można już spokojnie spróbować zagrać bo jednak 80 kart to zdecydowanie za dużo. Ostatecznie wyszło mi coś takiego:
DE na Crone Hellebron
3 Hate
3 Muster for War
3 Offering to Hekarti
3 Walking Sacrifice
3 Warpstone Excavation
2 Arcane Power
3 Barbed Snares
3 Contested Village
3 Pleasure Cults
3 Hag Graef Knights
3 Sacrifice to Khaine
3 Shades
2 Slave Pen
3 Temple of Spite
3 Bathe in the Cauldron
3 Crone Hellebron
1 Mortella
2 Promenade of Malice
3 Seasoned Corsair
1 The Liber Mortis
Zabrakło miejsca w talii na Call of the Kraken i Dark Elf Infiltrator a także nie zmieściła się misja Raiding Ships. Trochę mało jednostek wyszło, tylko 13 ale patrzyłem na trzecie podejście Przema do Crone i też tyle ma w talii także nie będzie chyba tak źle. Dużo wsparć bo je trudniej zdjąć a jednostki spadają o wiele szybciej. Pytanie czy nie przejść tylko na karty DE i nie wywalić neutralnych wiosek i spaczeni. Wtedy problem lojalek byłby rozwiązany bo to boli na początku w DE.
W niedzielę pierwsze testy talii, zobaczymy czy to wszystko zadziała i czy będą potrzebne tylko kosmetyczne zmiany czy też głębsza przebudowa bo na papierze to ładnie wygląda ale w praktyce może w ogóle nie zadziałać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

