Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dan Abnett. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dan Abnett. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 sierpnia 2013

Warhammer - Próba Ognia

     Na wspomnianym w poprzednim poście blogu Grumik można znaleźć drugi komiks z uniwersum Warhammera Fantasy. Jest to pięcioczęściowy komiks Próba Ognia (Condemned by Fire), który opowiada o łowcy czarownic.


      Niepokonane hordy chaosu pustoszą ziemie Imperium. Na ich drodze stoją jedynie Łowcy Czarownic, którzy poświęcili swe życia aby chronić ludzi przed czarną magią i wszelkimi odmianami czarnoksięstwa. Łowca Czarownic Magnus Gault ściga akolitę kultu Slaanescha, który kilkakrotnie już mu się wymykał. Zadanie jednak nie będzie łatwe, gdyż świeże ślady zmywa właśnie rzęsista ulewa...

Scenariusz: Dan Abnett, Ian Edginton
Rysunki: Rahsan Ekedal
Kolory: Fellipe Martins

Tłumaczenie: SHAQER
Grafika: Cool3r
Korekta: Escalla, Yarot, BBgeld



     Link do komiksu Próba Ognia:
http://grumisie.blogspot.com/2008/07/warhammer-prba-ognia.html

Warhammer - Kuźnia Wojny

     Na blogu Grumik na którym prezentowane są amatorskie, polskie tłumaczenia zagranicznych komiksów znaleźć można komiks Kuźnia Wojny (Forge of War), którego akcja dzieje się w uniwersum Warhammera Fantasy. Jest to pięcioczęściowa mini seria opowiadająca o Imperialnej armii Averlandu walczącej z Chaosem.


      Ciężki grzmot przetacza się nad trawiastą równiną. Ziemia zaczyna drżeć, jakby miała zaraz pęknąć. Narastający metaliczny chrzęst nieznośnie świdruje w uszach. Coś wisi w powietrzu, które drga jakby od gorąca. I wtedy nastaję cisza przerwana potężnym łoskotem, krzykami oraz trzaskami. Konie wpadają na piechurów, miecze uderzają o tarcze a strzały z łuku dziesiątkują jednostki po obu stronach walki. Tak rodzi się bitwa. Z ciszy i spokoju wyłania się krzycząca bestia plująca krwią i potem. Stal uderza o stal, ciało o ciało. Wszystko wygląda jak w olbrzymiej kuźni olbrzymów, którzy w ogniu i wodzie wykuwają najlepsze ostrza. Tak samo bitwa wykuwa najlepsze charaktery. Bo tylko tak, w świecie Warhammera, można dostąpić chwały i wieczności. Tylko poprzez Kuźnie Wojny...

Scenariusz: Ian Edginton, Dan Abnett
Rysunki: Rahsan Ekedal
Wyd.: lipiec 2007, BOOM STUDIO
Tłumaczenie: Yarot
Grafika: BRK
Korekta: Escalla/SHAQER & BBgeld



     Link do komiksu Kuźnia Wojny:
http://grumisie.blogspot.com/2013/08/warhammer-forge-of-war-kuznia-wojny.html

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Jeźdźcy Śmierci

     Wracając do ilustracji z karty Winged Riders of Kislev to pojawia się ona też  na okładce książki Dana Abnetta "Riders of the Dead", która w Polsce została wydana pod tytułem "Rota" przez wydawnictwo Copernicus Corporation w roku 2003. Książka ta wciąż jest dostępna w sklepie wydawnictwa - Dan Abnett "Rota". Po wypłacie zakupie ją.

     
     Dwaj rajtarzy przechodzą chrzest bojowy, podczas bitwy, w której Imperium stara się odeprzeć nawałę plemion z Północy. I właśnie, podczas tej walnej rozprawy, rozstrzygną się ich dalsze losy. W trakcie bitewnego zgiełku, przypadek rzuci ich, na przeciwne strony barykady.
Na tych mrocznych i okropnych ziemiach, gdzie najsilniejsze przyjaźnie mogą zawiść i przyczynić się do rozpaczy okrutniejszej, niż ta zadana ręką wroga, siły które ścierają się w nadchodzącym kataklizmie, ostatecznie odkryją swe karty, a przeznaczenie dusz przypieczętuje się raz na zawsze. 

      "Karl spróbował się wyprostować. Miał wrażenie, że plecy i prawe ramie są połamane. Potem Gan runął na ziemię, zrzucając jednocześnie Vollena z siodła. Gdy się podniósł i przyjrzał leżącemu na boku wierzchowcowi zobaczył, że cięcie, jakie otrzymał biedny zwierzak było znacznie poważniejsze niż przypuszczał na początku. Krew tryskała z rany na wszystkie strony. Nic już nie można było zrobić by mu pomóc. Gan spazmatycznie kopał nogami, kopał i kopał, łeb odgiął w tył, miał obnażone zęby, krew płynęła z niego strumieniami. W ciągu niecałej minuty ukochany wałach Karla był martwy. Świadomy łez wściekłości płynących mu po policzkach, Karl podbiegł do Friedela i pociągnął go w stronę wejścia do ziali. Friedel jęczał i szlochał. Jego zwieracze nie wytrzymały napięcia. - Bierz swój miecz! Twój miecz! - krzyknął na niego Karl.
- Zesrałem się! Taki wstyd! Słyszysz Karl, zesrałem się!
- Zamknij się Johann! - huknął Vollen starając się opanować mdłości wywołane smrodem gówna
- Bierz miecz i wstawaj! Anmayer już nie żył. Leżał twarzą do ziemi w błocie. Przedramiona, ręce i głowę miał pociętą w wielu miejscach przez bezlitosne razy, zadane mieczami i toporami, gdy próbował się zasłaniać. Stouer stracił konia i stał teraz na ziemi dzierżąc w jednym ręku miecz, a w drugim pusty pistolet. Był otoczony przez gromadę nieprzyjaciół, walczył jak lew, ale krwawił już z tuzina ran. Zerwany lewy naramiennik wisiał jedynie na kilku paskach."

     A tutaj recenzja książki w serwisie Poltergeist.