Pokazywanie postów oznaczonych etykietą regionalsy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą regionalsy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 kwietnia 2014

Assault on Wrocław

     Już w tym miesiącu odbędzie się kolejny turniej regionalny we Wrocławiu. Będzie to już czwarty Assault on Wrocław. Turniej odbędzie się w dniach 26-27 kwietnia.


Turniej: Assault on Wroclaw 2014
Gdzie: pub Salonik ul. Braniborska 2/10
Kiedy: 26-27 kwiecień 2014
Cena: 50 PLN
Przedpłaty wpłacamy na:
Tomasz Farbiszewski
40 1020 5226 0000 6502 0470 4195

Ważne - w tytule formuła:

Assault on Wrocław
"Za co wpłata" czyli "Turniej" lub "Turniej + Obiad"
Ksywa - Miasto

przykład:

Assault on Wrocław
Turniej + Obiad
Przemo - Wrocław

Zasady Turnieju Głównego:

- Aktualne zasady Turniejowe,
- Aktualne FAQ
- Standard 1v1
- Swiss 7 rund + top 16
- Program Morphine'a + Kostka programowa
- Sposób rozegrania top16 (grupa/pucharówka/kto zaczyna) w trakcie ustalania (z dostępnych opcji by Rada Ligi)
- Dozwolone wszystkie oficjalnie wydane karty/dodatki
- Obowiązują Spisy Talii i karty w nieprzeźroczystych koszulkach
- Dozwolone karty w dowolnej wersji językowej
Turnieje Dodatkowe:

Paraolimpiada (ostatnich pięć osób po rundzie zasadniczej gra o drafta z coresetu)
Kataklizm (niedziela)

Sobota - Turniej Główny:
Zapisy od: 9:00
Start Pierwszej Rundy: 10:00
Przerwa Obiadowa (po 4 rundach): około 15:00
Start 5 rundy: 16:00
Start Top 16 od: 19:00
Planowe Zakończenie i Rozdanie Nagród: 22:00

Niedziela - Turniej Kataklizmu

Zapisy: do 9:00

- Aktualne FAQ i Zasady Kataklizmu
- W miarę możliwości, stoliki 4 osobowe
- System punktowy i parowania: w trakcie ustaleń
- Nie ma potrzeby posiadania spisu talii

Sędziowie:
Przemo (główny)
Jaszczur
Boreas
Virgo

 Po więcej szczegółowych informacji zapraszam na forum: http://www.whinvasion.pl/viewtopic.php?f=13&t=3610


sobota, 29 marca 2014

Talie z turnieju regionalnego w Warszawie

     W dniach 15-16 marca odbył się pierwszy Warszawski turniej regionalny "Twierdza Warszawa". Uczestniczyło 71 graczy z całej Polski. Wygrał Virgo grający Skavenami. Drugi był Jaszczur Krasnoludami a trzeci WOJT grający Nieumarłymi. Oto lista opublikowanych talii jakimi grano:



1 miejsce Virgo - Skaveny
http://deckbox.org/sets/462922

2 miejsce Jaszczur - Krasnoludy
http://deckbox.org/sets/639490

3 miejsce WOJT - Nieumarli
http://deckbox.org/sets/635147

4 miejsce Sobczas - Wysokie Elfy
http://deckbox.org/sets/639860

6 miejsce Dashi - Chaos
http://deckbox.org/sets/649304

9 miejsce Drumdaar - Wysokie Elfy
http://deckbox.org/sets/601450

14 miejsce Radaner - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/651341

15 miejsce GilGalad - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/632250

22 miejsce A.L.A.N. - Wysokie Elfy
http://deckbox.org/sets/578353

24 miejsce Kubala - Imperium
http://deckbox.org/sets/639694

28 miejsce Szycha - Chaos
http://deckbox.org/sets/619932

45 miejsce Kilaszit - Wyskie Elfy
http://deckbox.org/sets/649323

47 miejsce Pasza - Krasnoludy
http://deckbox.org/sets/623402







środa, 5 marca 2014

Twierdza Warszawa

 Już za niecałe dwa tygodnie odbędzie się kolejny, czwarty w tym sezonie rankingowym  turniej regionalny. Tym razem gracze przyjadą do stolicy Polski Warszawy.



Status Turnieju: Turniej Regionalny

Czas: 15-16.03.2014

Miejsce:

Centrum sztuki Nowy Fort Sokolnickiego

Strona: http://www.nowyfort.pl/

Adres: Stefana Czarnieckiego 51, 01-541 Warszawa

 Nagrody:

- Puchary
- Maty
- Dyplomy
- Książki
- Stolice
- Blood Bowl: Menadżer Drużyny
- arkusze niewyciętych kart
- przypinka
- naszywka
- małe stolice
- Filary Ziemi
- alternatywne żetony
- tokeny pamiątkowe

Wpisowe:

50 PLN do 28 lutego / 60 PLN po 28 lutym

ZAPISY I WPŁATY KOŃCZĄ SIĘ 12 MARCA - NIE BĘDZIE MOŻLIWOŚCI ZAPISÓW I WPŁATY NA MIEJSCU!
Powiedzcie znajomym, żeby nie było niespodzianek na miejscu! Będzie też info na stronie Galakty.


Dane do przedpłaty:

39 1050 1461 1000 0023 1549 0298
Sławomir Sztejmiec

Bardzo proszę o wpisanie w tytule przelewu:

NICK - MIASTO
TURNIEJ REGIONALNY WARHAMMER


Prosiłbym też o info na maila po przelaniu kaski, ułatwi mi to życie bardzo!
ssztejmiec@gmail.com

Zasady Turnieju Głównego (15.03.2014)

- Aktualne zasady Turniejowe
- FAQ 3.0
- 50 minut na rundę
- Standard 1v1
- Liczba rund: 7 + TOP w zależności od liczby graczy (powyżej 60 osób - TOP16)
- Obowiązują spisy talii
- Dozwolone karty w polskiej i angielskiej wersji językowej

Harmonogram Turnieju Głównego:

Data: 15.03.2014

Zapisy: 9.00 - 9.40

Runda 1: 10.00 - 10.50
Runda 2: 11.00 - 11.50
Runda 3: 12.00 - 12.50
Runda 4: 13.00 - 13.50
Runda 5: 14.00 - 14.50

Przerwa: 15.00 - 16.00

Runda 6: 16.00 - 16.50
Runda 7: 17.00 - 17.50

TOPKA: 18.00 - 22.00

Rozdanie nagród i start integracji: 22.00

Zasady Kataklizmu (16.03.2014):

- Gramy FFA, czyli każdy przeciwko każdemu.
- Gramy na stołach 3 osobowych (w razie potrzeby 4 osobowy uzupełniający)
- Gramy na oficjalnych zasadach FFG i FAQ.
- Punktacja
1. zwycięzca stolika – 3 punkty ( w razie remisu po 1 punkcie).
2. punkty karne – po 1 punkcie karnym dla każdego za każdego gracza który miał więcej dominacji (punkty karne są tiebreakerem).
- Finał na 3 osobowym stole.
- Parowanie losowe
- Nagrody
1. specjalna kataklizmowa mata
2. bonusy
3. być może jeszcze dodatkowa niespodzianka

Harmonogram Kataklizmu:

Data: 16.03.2014

Zapisy: 9.30 – 9.50

Runda 1: 10.00 – 10.50
Runda 2: 11.00 – 11.50
Runda 3: 12.00 – 12.50
Runda 4: 13:00 – 13.50
Finał: 14.00 – 14.50

Ok. 15.00 – zakończenie turnieju, podziękowania, gratulacje, nagrody

Szczegółowe info na bieżąco pod tym adresem:
http://www.whinvasion.pl/viewtopic.php?f=13&t=3489


wtorek, 21 stycznia 2014

Talie z regionalsów w Krakowie

     Bez zbędnego pisania, oto talie jakimi grano na turnieju regionalnym "Trofeum Mareela" w Krakowie.



1 miejsce Virgo - Skaveny
http://deckbox.org/sets/462922

3 miejsce Drumdaar - Krasnoludy
http://deckbox.org/sets/537308

4 miejsce Raskoks - Skaveny
http://deckbox.org/sets/584415

6 miejsce Germanus - Orki
http://deckbox.org/sets/586650

9 miejsce Wilk - Skaveny
http://deckbox.org/sets/584318

12 miejsce Rodzyniasty - Imperium
http://deckbox.org/sets/584296

13 miejsce Susa - Skaveny
http://deckbox.org/sets/584443

17 miejsce Kubala - Krasnoludy
http://deckbox.org/sets/585471

22 miejsce Josef - Wysokie Elfy
http://deckbox.org/sets/546846

31 miejsce Yotanka - Wysokie Elfy
http://deckbox.org/sets/581959



     Post będę uzupełniał jak tylko gracze opublikują talie którymi grali.

Skavenblight znajduje się w Krakowie



     W ubiegły weekend odbył się w Krakowie turniej regionalny "Trofeum Mareela". Do grodu Kraka przybyło 39 graczy z prawie całej Polski. Zabrakło graczy z północy kraju, był tylko Kubala z Gdańska. Dominowały talie destro ale zabrakło graczy DE. Musiało się sporo osób wystraszyć płaczu na forum po restrykcjach w FAQ 3.0, że Mroczne Elfy są słabe i tylko trzy osoby nimi zagrały. Pewnie z tego też powodu  na turnieju niepodzielnie szalały skaveny urządzając z Krakowa swoją nowe stolicę Skavenblight. Aż sześciu graczy zagrało skavenami zajmując bardzo wysokie miejsca, wszyscy byliby w top 16 gdyby było rozgrywane. Rozegrano jednak tylko top 8. Jestem też trochę zaskoczony, że nikt nie zagrał nieumarłymi, szkoda. Turniej wygrał Wojciech"Virgo"Grochowski grający oczywiście skavenami. Oto top 8 turnieju:
1. Virgo - Skveny
2. Stach - Orki
3. Drumdaar - Krasnoludy
4. Raskoks - Skaveny
5. SOS - Chaos
6. Germanus - Orki
7. Keil - Krasnoludy
8. Przemo - Imperium

Od lewej: Stach, Virgo, Drumdaar
     Gratulacje dla zwycięzców. Wkrótce spisy talii.

niedziela, 19 stycznia 2014

Być jak ... Tobol

     Ze sporym opóźnieniem drugi wpis z serii "Być jak...". Tym razem o byciu jak Tobol, który na turnieju regionalnym w Gdańsku "Bitwa o ostatnią beczkę Bugmanna" po rundzie zasadniczej miał jako jedyny komplet sześciu zwycięstw. Ale dopadła go klątwa Metatrona i turnieju nie wygrał.



     Tobol na turnieju grał Skavenami,  wtedy nową, mało ograną rasą. Oto jego talia: http://deckbox.org/sets/552676.  Talia ta w głównej mierze opierała się na karcie Clanrat Clawleader i interpretacji akcji, że jednostkę skavena można zagrać nie tylko z ręki ale i ze stosu kart odrzuconych bo w opisie akcji nie zostało to określone. Niestety trzy dni przed turniejem na którym miałem zagrać tą talią wyszło nowe FAQ 3.0 stworzone przez specjalny FAQ Team złożony z graczy i użytkowników forum whinvasion.pl. Niestety w nowym FAQ Clanrat Clawleader został znacznie ograniczony przez co moim zdaniem talia zwolniła znacząco. Cytat: "23 Clanrat Clawleader
Should read: "Destruction only. Action: When this unit attacks, put a target Skaven unit with cost 2 or less (other than Clanrat Clawleader) into play as an attacker from your hand, discard pile or top of the deck. Put that unit on the bottom of your deck at the end of the turn." 

Note that you can put into play from the top deck only if it is revealed by a card effect (The Shattered Tower, Lord of Change etc.) because only then you can know that a requirement of cost 2 or less is fulfiled."
     Jako, że Warpstone Excavation dostało skaven only postanowiłem wykorzystać to i umieściłem tą kartę w talii a z talii Tobola usnąłem Muster for War oraz Council of Thirteen chcąc zachować taką samą liczbę kart.  Tak wyglądała moja talia: http://deckbox.org/sets/583366



      Turniej "Szczurołap" postanowiliśmy zagrać tylko na neutralnych rasach. I okazało się, że najwięcej graczy wybrało skaveny bo aż czterech, czyli prawie połowa, Na turnieju było 9 graczy przez co raz musiałem walczyć z byem ale nie uprzedzajmy faktów jak mawiał Wołoszański. W pierwszej rundzie trafiłem na skaveny prowadzone przez Uncleana. Miał bardzo podobna talię do mojej ale niestety jemu lepiej i szybciej podchodziły właściwe karty i ... przegrałem dwie gry. Niby zawsze minimalnie zabrakło do wygrania ale przegrana to przegrana. W drugiej rundzie jak już pisałem trafił mi bye co pozwoliło podejrzeć czym grają inni. W trzeciej walczyłem z Jaszczuroludzmi Klonika. Gry długo się toczyły z braku ogrania co nie powinno dziwić i udało nam się tylko ugrać remis. Zdolność stolicy Jaszczuroludzi jest bardzo wkurzająca, stopowała mnie także taktyka Born Predators, która zawsze we właściwym momencie podchodziła Klonikowi. W czwartej turze znowu skaveny prowadzone przez Kazika. Tutaj zdecydowanie inne podejście do tematu skavenów bo w talii pojawiły się takie karty jak Hellpit Abomination, Rat Ogres, Jezzail Team. Mimo, że to skaveny to graliśmy bardzo długo przez co zdążyliśmy zagrać tylko dwie gry. Starcie zakończyło się remisem. W ostatniej grze trafiłem na nieumarłych Zagara. Tutaj poszło dosyć gładko i szybko wygrałem 2:0. Przeciwnikowi karta zdecydowanie nie szła. Z kilkukrotnie zagranej Invocation of Nehek nie wyskoczyła żadna jednostka.  Tego dnia Zagar nie miał szczęścia. Ostatecznie zająłem 5 miejsce z wynikiem 2:2:1 co jest dalekie od wyniku Tobola na regionalsach. Zdecydowały małe punkciki bo taki same wyniki jak ja mieli gracze od 2 do 5 miejsca.
      Talia według pomysłu Tobola sprawowała się bardzo dobrze, jest moc w tej rasie. Chyba najlepsza rasa neutralna z "Ukrytych Królestw". Aczkolwiek jest też potencjał w nieumarłych co pokazał Wojt na kolejnym turnieju u nas a także udało mu się nieumarłymi wygrać w Gdańsku.



     A w kolejnym wpisie zaległa relacja z regionalsów w Gdańsku.

środa, 1 stycznia 2014

Trofeum Mareela

     Trzeci turniej regionalny tego sezonu zbliża się wielkimi krokami. Tym razem gracze spotkają się na południu Polski w dawnej stolicy Krakowie Zmagania rozpoczną się 18 stycznia. Na drugi dzień zapowiedziany jest turniej w Kataklizm.


Termin: 18-19 stycznia 2014

I dzień, turniej główny, start zapisy 10-11, start 11:00
II dzień, kataklizm FFA, start 10:30
(szczegółowe informacje wkrótce)

Miejsce:

HEX
Dwernickiego 5
31-530 Kraków


https://www.facebook.com/HEXspot?fref=ts

Wpisowe:
przedpłata do 10 stycznia: 40zł
po 10 stycznia: 50zł

numer konta:
86 1090 2053 0000 0001 1627 6931
Stanisław Błaszkiewicz

Nagrody:
Trofea dla TOP 3
Bony dla TOP 8

Dla każdego:
Małe stolice dla każdego uczestnika
1 duża neutralna stolica

Inne:
Mata
Niewycięte arkusze kart
Przypinka
Naszywka
Książki Fantasy

Gry planszowe/karciane:
Blood Bowl: Menedżer Drużyny
Filary Ziemi

 Po więcej szczegółowych informacji zapraszam na forum: http://www.whinvasion.pl/viewtopic.php?f=13&t=3261

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Talie z regionalsów w Gdańsku

     Na początek linki do talii jakimi grano na turnieju regionalnym w Gdańsku  Dłuższa relacja z turnieju już się pisze i będzie wkrótce. Turniej "Bitwa o ostatnią beczkę Bugmana" wygrał Piotr "Radaner" Szewczyk grający Mrocznymi Elfami na Crone Hellebron z odrzucaniem ręki.




1 miejsce Radaner - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/563300

2 miejsce Dex_pl - Orki
http://deckbox.org/sets/279287

3 miejsce WOJT - Chaos
http://deckbox.org/sets/482638

6 miejsce GilGalad - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/552842

7 miejsce Zygi - Orki
http://deckbox.org/sets/547344

8 miejsce Troll - Orki
http://deckbox.org/sets/552672

9 miejsce Tobol - Skaveny
http://deckbox.org/sets/552676

10 miejsce Selverin - Imperium
http://deckbox.org/sets/229504

12 miejsce Kowalxx - Mroczne Elfy
 http://deckbox.org/sets/552543

13 miejsce Metatron - Chaos
http://deckbox.org/sets/553912

14 miejsce Jimmy - Orki
http://deckbox.org/sets/521707

20 miejsce Zagar - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/232936 

26 miejsce Meloman - Krasnoludy
http://deckbox.org/sets/549054

28 miejsce Killaszit - Wysokie Elfy
http://deckbox.org/sets/427382

30 miejsce Klonik - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/550223

31 miejsce A.L.A.N. - Leśne Elfy
http://deckbox.org/sets/552687

33 miejsce Organek - Krasnoludy
http://deckbox.org/sets/553947

35 miejsce Unclean - Chaos
http://deckbox.org/sets/545677

40 miejsce Darkblue - Jaszczuroludzie
http://deckbox.org/sets/552685

41 miejsce Boguś - Leśne Elfy
http://deckbox.org/sets/552652

46 miejsce Wilk - Leśne Elfy
http://deckbox.org/sets/550136


     Więcej talii wkrótce.


niedziela, 1 grudnia 2013

Odkrywam Ukryte Królestwa

     Nareszcie od wczoraj mam swój egzemplarz rozszerzenia "Ukryte Królestwa". Mimo tego, że za tydzień jadę na regionalsy do Gdańska i powinienem ogrywać talie na turniej to pewnie w najbliższym czasie będę grał tylko czterema nowymi rasami. Oglądając karty, pewnie jak każdy, wpadłem na kilka pomysłów na talie. A może zaryzykować i spróbować zagrać na regionalsach Skavenami albo Nieumarłymi. Nawet Jaszczuroludzie mi się podobają a w szczególności Oszalały Karnozaur, taki nowy, tańszy Friedrich Hemmler.



poniedziałek, 25 listopada 2013

Kto zabierze beczkę Bugmanowi


     Jako że najprawdopodobniej uda mi się być na moim pierwszym turnieju regionalnym w Gdańsku trzeba pomyśleć z jaką talia jechać na turniej. Trzeba rozpocząć testy talii bo czasu już mało zostało, ledwie dwa tygodnie. Czy wziąć coś czym dobrze będzie mi się grało, co mam bardzo dobrze ograne czy też talię dzięki której będzie największa szansa na zwycięstwo. Turniej ma trochę niefortunny termin bo tuż po wydaniu "Ukrytych Królestw", gdzie do gry turniejowej wchodzą cztery nowe rasy. I tak na prawdę nie wiadomo jak sprawdzą się na turniejach.


     Czy wziąć Mroczne Elfy, które bynajmniej mi wydają się być obecnie najmocniejsza rasą. W nowym rozszerzeniu dostały dodatkowo kolejne dwie bardzo dobre karty. Złożyć talię na discardzie z Crone Hellebron i kradzeniu żetonów w stylu Metatrona?
     Czy też brać to co mam aktualnie najbardziej ograne czyli orki na  Snotling Invasion ale ... niestety po ostatnim turnieju widać, że ta talia jest jednak trochę za wolna i może mieć problemy z wygraniem. Dodatkowo nie wiem jak talia sprawdzi się przeciwko nowym rasom z "Ukrytych Królestw". A może wybrać całkiem co innego. Jako, że powalczymy o beczkę Bugmana to lepiej wziąć brodate krasnoludy.


     Pytanie, rozterki i dylematy niedzielnego gracza.


niedziela, 24 listopada 2013

Bitwa o ostatnią beczkę Bugmana

     Już 7 grudnia odbędzie się drugi w tym sezonie turniej regionalny. Tym razem gracze przyjadą na północ Polski do Gdańska.



Miejsce: Pub Polufka
ul. Leczkowa 18 -wejście od bramy przy DS7 (dom studencki 7)
80-432 Gdańsk-Wrzeszcz
Termin: 07-08 XII 2013
Wpisowe: 40zł w przedpłacie do 29 listopada, 50zł aż do dnia turnieju



Dane do Przedpłaty - prosiłbym o podanie Ksywy i miasta, Imię i Nazwisko mile widziane
PKO BP
73 1020 1491 0000 4002 0059 9332
ZEJFERT TOMASZ
Adres UL. JANA PAWŁA II 12/4
89-604 CHOJNICE

Zasady Turnieju Głównego:
- Aktualne zasady Turniejowe,
- FAQ 2.2 lub świeży jeśli wyjdzie
- Standard 1v1
- Swiss 6 rund + top 16
- Dozwolone wszystkie dodatki dostępne w sprzedaży na dzień turnieju
- Obowiązują Spisy Talii i karty w nieprzezroczystych koszulkach
- Dozwolone karty w dowolnej wersji językowej

Turnieje Dodatkowe:

08.12.2013 Niedziela
Kataklizm
paringi - system losowy
Zasady zgodne z FAQ 2.2 lub nowszym
reszta info pozniej

Terminarz

SOBOTA 07.12.2013 - Pub Polufka

10:05 - 10:45 - zapisy
10:50 - 11:45 - RUNDA I
11:45 - 12:40 - RUNDA II
12:40 - 13:35 - RUNDA III
13:35 - 14:30 - RUNDA IV
14:30 - 15:25 - PRZERWA OBIADOWA
15:25 - 16:20 - RUNDA V
16:20 - 17:15 - RUNDA VI
17:15 - 18:10 - TOP 16
18:10 - 19:05 - TOP 8
19:05 - 20:00 - TOP 4
20:00-20:55 - FINAŁ i GRA O 3 MIEJSCE

WIELKI FINAŁ - STAND UP WILKA

Nagrody

- Tytułowa nagroda dla zwycięzcy
- Relic
- Wikingowie: Wojownicy Północy
- Maty
- Książki w klimacie Warhammera i nie tylko
- mata (Galakta)
- 1 losowa przypinka i 1 losowa naszywka (Galakta)
- 6 arkuszy niewyciętych kart (Galakta)
- gra Blood Bowl: Menadżer Drużyny (Galakta)
- gra karciana Filary Ziemi (Galakta)
- komplet małych stolic dla każdego gracza (Galakta)
- "concept arty"



Po więcej szczegółowych informacji zapraszam na forum: http://www.whinvasion.pl/viewtopic.php?f=13&t=3228

wtorek, 29 października 2013

Jaszczur zdobył Katowice


     W dniach 26-27 października 2013 roku odbył się w Katowicach pierwszy turniej regionalny w tym sezonie rankingowym "Angrif na houda". Na Śląsk przyjechali głównie gracze z południa Polski. W sumie były 43 osoby na turnieju. Rozegrano 5 rund plus top 16. Ostatecznie wygrał Jakub "Jaszczur" Serafin, który grał  Krasnoludami. Wygrana Jaszczura dobrze rokuje na czekające go już niedługo Mistrzostwa Świata w USA na których będzie reprezentował nasz kraj. Oby poszło mu tam równie dobrze.



     Talie z turnieju:
(Niestety tylko kilka bo ludzie coś nie chcą chwalić się tym czym grali)

3 miejsce Drumdaar - Krasnoludy
http://deckbox.org/sets/465096

4 miejsce Ziggy - Krasnoludy
 http://deckbox.org/sets/533354

5 miejsce Argoth - Krasnoludy
http://deckbox.org/sets/517045

7 miejsce Raskoks - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/510886

10 miejsce Germanus - Orki
http://deckbox.org/sets/519813

13 miejsce Ciemosław - Orki
http://deckbox.org/sets/516200

22 miejsce Boreas - Wysokie Elfy
http://deckbox.org/sets/511367


piątek, 20 września 2013

Regionalsy w Katowicach

     Rozpoczął się nowy sezon rankingowy Galakty a w nim pierwszym turniejem regionalnym będzie "Angrif na houda" na południu Polski w Katowicach. Odbędzie się on w dniach 26-27 października 2013 roku.



Miejsce:
Karczma Rudy Goblin
ul. Wita Stwosza 5, 40-036 Katowice

Wpisowe:
45 zł w przedpłacie do 16 października włącznie, od 17 października 55 zł. {w opłacie uwzględnione jest jedno piwo)

 Zasady Turnieju Głównego:

- Aktualne zasady Turniejowe,
- FAQ aktualne na 3 dni przed turniejem
- Standard 1v1
- Swiss 6 rund + top 16
- Dozwolone wszystkie dodatki dostępne w sprzedaży na dzień turnieju
- Obowiązują Spisy Talii i karty w nieprzeźroczystych koszulkach
- Dozwolone karty w dowolnej wersji językowej

Turnieje Dodatkowe:

W niedzielę turniej multiplayer na zasadach z Katalizmu.

Nagrody:

- Puchary dla Top 3
- Pamiątka dla każdego uczestnika
- Sporo książek osadzonych w świecie Warhammera Fantasy
- Gry
- mata (od Galakty)
- 1 losowa przypinka i 1 losowa naszywka (od Galakty)
- 6 arkuszy niewyciętych kart (od Galakty)
- gra Runeage (od Galakty)
- gra karciana Filary Ziemi (od Galakty)
- komplet małych stolic dla każdego gracza (od Galakty)

Po więcej szczegółowych informacji zapraszam na forum: http://www.whinvasion.pl/viewtopic.php?f=13&t=3096


niedziela, 25 sierpnia 2013

Regionalsy w Austrii - filmik z finałów

     Kiedyś pisałem o tegorocznym turnieju regionalnym w Austrii, który odbył się 18 maja w Wiedniu. Wczoraj znalazłem na youtubie filmik z finałowego pojedynku. Grali w nim Kirath orkami na Wurrzagu  i Anja krasnoludami. Wygrał Kirath 2:1. Miłego oglądania.

Finał regionalsów w Austrii część 1
Finał regionalsów w Austrii część 2
Finał regionalsów w Austrii część 3


poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Chaos w Starym Świecie w Inwazji



     Wojt na regionalsach w Bydgoszczy wygrał planszówkę Chaos w Stary Świecie, niestety nie dane mi było jeszcze zagrać w nią. Nie wiem dokładnie na czym ta gra polega oprócz tego że cztery potężne bóstwa chaosu Nugle, Khorne, Slaanesh i Tzeentch próbują zawładnąć Starym Światem. Ale będąc dziś w pracy wpadłem na pewien pomysł. Pewnie Ameryki nie odkrywam i już ktoś też na to wpadł ale można by zagrać na zasadach multiplayera z Kataklizmu właśnie w Chaos w Stary Świecie, czyli każdy z graczy stworzył by talię dedykowana jednemu z czterech bogów. I tak jak ma to miejsce w tej grze planszowe kierował armiami jednego z bogów. Wyszło już na prawdę sporo kart dla Chaosu i wierzę że dało by radę stworzyć cztery talie dla każdego z bogów. Na ten przykład dla Nurgla mogłaby to być talia na chorobach itd, itp.


     Trzeba będzie w któryś wolny weekend usiąść i wyciągnąć wszystkie karty Chaosu i podzielić tak aby pasowały do któregoś z czterech bogów. Trzeba będzie też podejrzeć w bitewniaku do Warhammera, które demony służą jakiemu bogu. Złożyć talie a potem zagrać w Chaos w Starym Świecie na zasadach multi z Kataklizmu.

sobota, 3 sierpnia 2013

Regionalsy w Meksyku

     Jakiś czas temu na deckboxie została zamieszczona talia, która wygrała turniej regionalny w Meksyku. Turniej odbył się 23 czerwca w Mexico City. Wygrała talia Imperium.  Jak na nasze Polskie warunki talia bardzo nietypowa, w której brak kilku podstawowych kart imperialnych takich jak Iron Discipline czy Peasant Militia ale za to z kartami, które na naszych stołach turniejowych goszczą bardzo rzadko lub też wcale..



Link do talii: http://deckbox.org/sets/440692

3 Demoralise
3 Contested Village
3 Huntsmen
3 Bright Wizard Apprentice
3 Chain Lightning
3 Church of Sigmar
2 City Gates
3 Knights Panther
3 Priest of Verena
3 Warrior Priests
3 Manaan Take You!
2 Thyrus Gorman
3 Contested Stronghold
3 Judgement of Verena
3 Pilgrimage
3 The Wild Hunt
2 Friedrich Hemmler
2 Forest Dragon

sobota, 27 lipca 2013

Zapiski z bydgoskiej Inwazji



Dziś na blogu goszczę zwycięzcę turnieju regionalnego w Bydgoszczy Wojciecha WOJTA Strychalskiego, który obszernie relacjonuje swoje wrażenia z turnieju. Zapraszam do lektury

Zapiski z bydgoskiej Inwazji
Wpierw o talii
                Miesiąc czerwiec niestety nie lubi się z Inwazją. Masa projektów, zaliczeń i sesja egzaminacyjna sprawiły, że wraz z jego nadejściem moje pudełko z kartami trafiło na półkę i kurzyło się na niej do dnia 28 wspomnianego miesiąca. Traf chciał, że akurat w tym pudełku mieściła się talia, którą już trochę pograłem, dopracowałem i nie najgorzej wypadłem na trzech lokalnych turniejach, a co najważniejsze widziałem w niej spory potencjał i czułem moc. Pomysł stworzenia talii Imperium narodził się u mnie kiedy tylko zaczęły pojawiać się wioski rasowe, pomyślałem, że takowa dla Imperium może być wielkim boostem ekonomicznym – tania lojalka i młotek + świetna współpraca z misją Wojenny werbunek. Założyłem sobie, że poczekam aż Smerfy dostaną Posąg imperatora i wreszcie trochę nimi pogram, bo do tej pory jakoś niewiele nimi pykałem, głównie przez to, że na Verenie grać nie lubię, a nowe karty dla tej rasy nie inspirowały mnie do zbudowania jakiejś nowej, ciekawej talii, inaczej ujmując Imperium dostawało straszny szrot od połowy Cyklu Krwawej wyprawy. Stworzyłem, więc talię nudną, opartą na starych dobrych kartach (najświeższa karta, nie licząc rasowej wiochy to Wybraniec imperatora, który wyszedł w dodatku Rising dawn, czyli jakiś rok temu). Żeby nie było tak do końca drętwo dodałem Karla Franza, który w erze odwrotu chaosowej kontroli miał szansę aby trochę pobawić się rozwinięciami. Początkowa wersja decka miała Innowację zamiast Rodryka, ale to była już za duża ekstrawagancja, a świetna ekonomia sprawiała, że Inno była kompletnie zbędna. Wejście do talii Rodryka podniosło jej jakość co najmniej o 50%. Było w międzyczasie jeszcze kilka zmian, raczej subtelnych. Ostatecznie wyszło coś takiego:

Styl gry talii to oczywiście kontrola, przy jednoczesnym rozwoju własnej ekonomii – co zapewniały jednostki kontrolne (Elita, Rodryk), które przy okazji dają młotek. Ekonomia działała wprost niesamowicie (przeciętnie od 3 tury miałem 7-10 kasy), ponieważ w początkowych turach inwestowałem w kingdom, karty dobierałem za pomocą Wojennego werbunku (z tanimi wsparciami śmigał pięknie) albo dopiero po wyjściu Hemmlera. Założeniem podstawowym było granie wsparć do królestwa, jednostek do misji – miało to na celu uniknięcie przewinięcia i optymalizację własnego dociągu – jednostkami zawsze mogłem z misji uciec. Atak rozpoczynałem zwykle najwcześniej od 4 tury, tutaj oczywiście główną siłę stanowił nazista wsparty Wybrańcami imperatora i Panterami, brakujące młotki dokładał też Karl.  Grę prowadziłem najczęściej w dwóch wariantach (w zależności od swojej pierwszej ręki i startu przeciwnika):

1) Kontrola Rodrykami i Elitami od pierwszej tury (najlepsze rozwiązanie przy słabym starcie przeciwnika) i następnie w 3-4 turze kontrola jedynie infiltracją i w międzyczasie wystawienie Hemmlera/Karla.

2) W pierwszej turze coś na 5 kasy w kingdoma: Posąg +Pantera, Posąg +Zoo, sama Pantera (jeżeli była dyscyplina na łapie albo milicja do osłony przed Lobberem) itp. opcji na 5 hajsu w drugiej turze była mnogość, a w drugiej turze Hemmler do kingdoma + Powóz Czerwonej Strzały. W ten sposób w trzeciej turze mam 9 kasy i dobieram 6 kart – nieźle. Mając takie zasoby albo srogo kontrolowałem przeciwnika albo wystawiałem Karla + jednostkę do battlefielda, przesuwałem Hemmlera i rozpoczynałem palenie ( zostawiając jeden kabony na infiltrację).
Opisując działanie i współpracę poszczególnych kart, doświadczonych graczy zanudzę, bo znają to na pamięć, ale mimo wszystko napiszę – może ktoś początkujący skorzysta. Więc tak:

- Milicja – obecna w każdym imperialnym decku, 3hp za 0 – jak można tego nie wziąć: broni stolicy, legendy, wchodzi na misje, ochrania przed lobberem, przed raiding camps, daje lojalkę – lista zalet długa, wad brak

- Łowcy – jedna sztuka zaplątała się w roli zapchajdziury, czasem wchodzili na misję i pomagali dociągnąć parę kart, tania lojalka

- Rycerze Pantery – świetna jednostka o niskim koszcie, z jedną lojalką, idealna na start, bardzo uniwersalna – umożliwiała wyjście Hemmlera w drugiej turze, w razie potrzeby dodawała młotki konieczne do spalenia lub pozwalała dociągnąć więcej kart

- Wybraniec imperatora – do talii, która ma sporo opcji skakani po strefach jednostka obowiązkowa – fantastyczny do obrony, bardzo dobry do ataku gdzie wyczarowywał młotki, straszył też trochę po wyjściu z End timesa przeciwnika

- Elita Osterknachtów  i Łupieżcy Rodryka – czysta moc, kontrola wsparć i jednostek przeciwnika zawarta w jednostkach, wychodzą dając młotek i zabierają go przeciwnikowi; ponadto hulają z Wezwaniem rezerw aż miło dając możliwość cofnięcia jakiejś kluczowej jednostki na rękę albo odwrócenie wparcia (np. Świętego kotła DE); ponadto mają po 3 w plecach, więc nie jest łatwo ich zdjąć, co było bardzo istotne przy obronie Karola – czego chcieć więcej?

-  Friedrich Hemmler – nie wiem kto wymyślił, żeby karta mająca takie statystyki i tak potężną zdolność kosztowała 5 i 2 lojalki, z drugiej strony co poczęłoby Imperum bez swojego najpotężniejszego czarodzieja? – ten gość w mojej talii, dzięki skakaniu między strefami, robił wszystko: wcisk, ekonomię, defensywę – pięć młotków i pięć hp, które można dowolnie przesuwać to nieprawdopodobna potęga, a wystawienie go to pryszcz

- Karl Franz – zawodnik, który miał robić różnicę i dawać przewagę i to robił; wystawienie go przy znakomitej ekonomii i niewielu taliach kontrolnych w meta nie było trudne, a kiedy wychodził, a ja miałem do dyspozycji 2-3 rozwinięcia i kilka jednostek na stole był praktycznie nie do zabicia; tworzył on defensywny mur niemożliwy do przebicia dla większości talii, które chciały mnie tradycyjnie spalić; zwykle wyjście imperatora dawało też sygnał do ataku: przesunięty do BF Hemmler + Karl = 7 młotków wystarczyło dołożyć jednego unita do osiągnięcia niezbędnych 8

- Żelazna dyscyplina – imperialny standard, niesamowicie uniwersalna karta, która potrafi pokrzyżować plany przeciwnika na sto różnych sposobów

- Podwojenie straży – karta używana przy nadmiarze Karli Franzów na ręce lub w wypadku desperackiej potrzeby dociągnięcia jakiejś karty, przydawała się rzadko, ale kilka razy poratowała mi skórę

- Infiltracja – niesamowicie silna karta, która pozwala skontrolować przeciwnika za śmieszny koszt, kosa właściwie na wszystkie talie, szczególnie na te, które nie mają opcji doboru kart poza swoją turą; jej zapętlenie z Porządkiem w chaosie potrafi założyć przeciwnikowi totalnego locka, a kiedy ten nic nie robi, bo nie ma kart, można go bezkarnie palić

- Porządek w chosie – do talii wzięty głównie po to żeby cofać Infiltrację do łapy, ale cofał po prostu to co akurat było potrzebne: Wezwanie rezerw, Dyscyplinę, Milicję; można też wykorzystać do przykrycia Kolczastych sideł Dark elfowi, do uratowania się przed przewinięciem, do przystopowania End timesa – kilka zastosowań jest, jednak w pierwszych turach często szedł na rozwinięcie

- Wezwanie rezerw – współpracowało głównie z Rodrykami i Osterknachtami, dublując ich efekty przy wejściu do gry, ale ogólnie jest to bardzo uniwersalna karta, która przydawała się tę do przesuwania wybrańca imperatora albo chronienia jednostek przed celowanym efektem; przy grze na Rodrykach must have razy 3

- Wojenny werbunek – prawdziwy majonez, karta, która niesamowicie akceleruje ekonomię, kiedy dojdzie w pierwszych turach praktycznie nie trzeba grać młotków w questa; mając w talii 8 wsparć o koszcie poniżej 2 brałem karty jak chciałem; dodatkowo już przy wejściu daje kartę, lojalkę, tańczy i śpiewa – dla mnie obowiązkowa pozycja w każdej niebieskiej talii

- Powóz Czerwonej strzały – klasowa limuzyna dla Friedricha Hemmlera, który woził się w niej jak murzyński gangsta produkując masę żetonów, kart i atakując; świetna na starcie i stworzona pod wojenny werbunek; kiedyś chciałem zredukować do dwóch sztuk, ale to był głupi pomysł

- Posąg cesarza i Imperialne zoo – ekonomiczne fundamenty mojej talii, znikomy koszt, młotek i karty dociągane z misji – to ich atuty; Zoo ma jeszcze dwie dodatkowe zalety – można je podrasować lub z Podwojenia straży w razie potrzeby zrzucić- odrzucić można też

- Świątynia Sigmara – czy tu trzeba coś pisać? Jedno z najlepszych wsparć w grze, sól w oku Chaosu i kontrolnych DE – po prostu nie można nie mieć 

Tera o turnieju
Na turniej jechałem dość mocno zmęczony dopiero co zakończoną sesją (połączoną z małą ilością snu) oraz piątkową posesyjną libacją i pieszą wycieczką na plażę w Sopocie, gdzie skromne grono studentów PG (jakieś 2000 osób) świętowało zakończenie letniej sesji. W pewnym momencie, kiedy siedziałem w pociągu przeszła mi nawet przez głowę myśl – kurna nie chce mi się grać, trzeba było jechać do domu, wtedy przysnąłem odłączając się od inwazyjnej dyskusji prowadzonej przez Filka, Kubalę, Mamuta i Melomana, podczas której większość chłopaków spisała też deck listy. Obudziłem się kilkadziesiąt minut później z lepszym nastawieniem, bez spisu talii, chwilowe zwątpienie przeminęło. Dobrze zrobiła mi też chyba konkretna przechadzka z dworca do kwatery i potem do turniejowej miejscówki – trochę przewietrzyłem czerep. Spory dystans jaki mieliśmy do pokonania i odrobina motania się w bydgoskich uliczkach sprawiły, że do Cafe Kino dotarliśmy może dwie minuty przed 11. Widok znajomych i kilku nieznajomych twarzy, przywitanie i szybkie spisanie deck listy – z rozpoczęciem grania nikt się specjalnie nie spieszył, więc była chwila aby zamienić parę słów z ludźmi i zwiedzić lokal, który robił naprawdę dobre wrażenie. Około 11:30 zaczęło się.

     I runda 2:0 Filku (krasnoludy kontrolno – agresywne)
Z Filkiem przyjechaliśmy z Gdańska, żeby spotkać się już w pierwszej grze. Obaj znakomicie znaliśmy wzajemnie swoje talie  – Filku miał Dwarfy – bardzo podobne do tych, którymi grał na Assault on Wrocław gdzie mieliśmy okazję grać, on moją talię znał z dwóch gdańskich turniejów gdzie również przeciwko sobie graliśmy. Z Filkiem stoczyliśmy już wiele pojedynków – raz wygrywał on, raz ja. Tym razem szczęście okazało się być po mojej stronie. Filku w obu grach miał słabe starty od razu kontrolowane Rodrykami i Elitami, potem do głosu dochodziła infiltracja, która Dwarfy udupia niemiłosiernie – to poskutkowało moją szybką wygraną.

     II runda 2:0 Kubala (Imperium z Rodrykiem)
Kolejna runda i kolejny przeciwnik z Trójmiasta – „kur** no nie…” czy ja jadę na Regionalsy, żeby grać z ludźmi, z którymi gram na co dzień, ale cóż jedziemy. Znowu tego  dnia nie zaczynałem, co nie jest takie złe, bo to Kubala  pierwszy oberwie Rodrykiem – tak też się dzieje, lepsza ekonomia po mojej stronie wytwarza w końcu przewagę, której mój przeciwnik już nie mógł się przeciwstawić – pierwsza gra dla mnie. W drugiej imperialista z przeciwnej strony stołu ma bardzo słaby start – wychodzi chyba tylko z misji za dwa w pierwszej turze. U mnie syci – szybko się rozbudowuję i palę. 2:0.

     III runda 1:0 Góral (Dwarfy mocno defensywne)
W kolejnej rundzie przyszło mi się zmierzyć z początkującym kolegą z Bydgoszczy, który bardzo dobrze rozpoczął turniej. Wreszcie zaczynam i co z tego skoro po mulliganie średniej ręki dostaję najgorszą rękę na całym turnieju – jedyne co gram w pierwszej turze to Doubling of the Guard za dwa i biorę 2 karty, bo więcej lojalki na łapie nie mam – na szczęście dobieram coś co mogę wystawić! W następnej turze. Miałem farta, że Góral nie kwapił się do ataku i rozwijał głównie królestwo, brał mało kart, a gdy chciał wziąć więcej zaczął dostawać Infiltrację co turę, a ja w tym czasie budowałem potęgę, w końcu weszli Hemmler i Karl, a ja przyczaiłem się z wezwaniem rezerw na obronną Helgę z Ancestorsów  i było po zabawie.  Druga gra zaczęła się standardowo: Góral Tunele i dewka, ja Rodryk. W drugiej turze wszystko co on ma to 3 dewki – wystawia Tunnel fightera i Kazadora ze standa – robi się nieciekawie. Od drugiej tury dostaję wcisk za 5, najpierw w battle fielda. Wystawiam Wybrańca imperatora z taksówką do misji i dokładam rozwinięcie w batka. Udaje mi się ukatrupić tunnel fightera Lincolnem i moja strefa zostaje na jednym rozwinięciu. Przeciwnik dostawia Grombrindali i dopala BF, mnie nie dochodzi zbyt dużo jednostek żeby ustawić porządną obronę – ustawiam co mam do Kingdoma i Questa i myślę sobie przetrzymam jeszcze turę, coś dojdzie i już nie będzie tak źle i tu się zdziwiłem, bo w następnej turze wchodzi WILLPOWER na Kazadora i nagle obrywam za 10 w Questa – stoję na dwóch hp. W następnej turze wreszcie doszła mi bodajże milicja i Osterknacht, którym cofnąłem Kazika na rękę mimo dopłaty. Ledwo udało się utrzymać 1:0.

     IV runda 0:1 Przemo (DE na End Timesie)
Kiedy kończyłem grę z Góralem, ktoś (chyba Filku) podszedł do mnie i powiedział „zaraz Przemo cię zweryfikuje” i rzeczywiście tak miało być. Pierwsza gra zapowiadała, że nie pogramy dłużej niż 20 minut – potężne wyjście end timesa – m.in. 2 Bloodthirstery i orkowy Warboss i zostałem spalony w 3 turze. Druga gra już tak łatwo Przemowi nie poszła – broniłem się zaciekle. End Times też wyszedł nieźle, ale trochę później a ja byłem już nieźle obstawiony unitami we wszystkich strefach i przetrzymałem napór, ale sytuacja była beznadziejna – skupiając się na obronie, w ogóle nie atakowałem. Prawda jest taka, że zabrakło tury żebym przegrał 0:2. Cóż zostałem zweryfikowany, ale nie do końca tak brutalnie jakby można się tego spodziewać, były iskierki nadziei. Zebrałem trochę doświadczenia, które miało zaprocentować później.

     V runda 2:0 Nastiuk (Orki na Wurrzagu)
Kolejnym przeciwnikiem był jeden z najmłodszych przedstawicieli sceny Wrocławskiej, z którym dawno temu miałem okazję grać na Bitwie o Złoto Północy w Gdańsku – Nastiuk. Wtedy on był górą, a gra którą stoczyliśmy zapadła mi w pamięć przez mój tragiczny błąd, który przechylił szalę zwycięstwa na stronę przeciwnika. Chciałem się zrewanżować. Wiedziałem, że nie będzie to proste, bo zielonoskóre hordy prowadzone przez szalonego Wurrzaga, były bardzo ciężkim przeciwnikiem dla mojej talii. W pierwszej grze wszystko idzie dobrze, rozwijam się, ale wystawiam same jednostki – cóż, taka ręka, dobierze rzyga będzie kaplica, on dobiera po dwie – trzy karty przez 3 tury, Vomit nie dochodzi, potem dopomagam żeby go nie dobrał Infiltracją i w międzyczasie palę Hemmlerem – udało się – I’m lucky bastard. Druga gra zaczyna się od wzajemnej kontroli, w której ja osiągam przewagę, jednego Rodryka przezornie wkładam do BF żeby mieć już jakiś młotek w podorędziu, na wypadek gdyby Wurrzag pojawił się na stole. W następnej turze tak też się dzieje. Nastiuk ma Wurrzaga, Scrapa i Raiderów i 0 kasy, atakuje bez akcji z szamana, ja przesuwam taksówką pantery żeby obronić i zabić raidera, wtedy on chce go poświęcić z Rytuałau i wypluć Grimgora, już zaczynam czyścić swój kingdom, ale zaraz, zaraz… zauważam, że brakuje mu lojalki, suporty wracają na stół. W następnej turze wezwanie rezerw na Wybrańca imperatora – atak za 3 na Wurrzaga przez niebronionego questa. Nastiuk poddaje grę.

     VI runda 0:2 Metatron (DE przewijarka na End Timesie)
Przed tą grą poszedłem rzucić okiem na tabelę i wydało mi się, że niezależnie od wyniku ostatniego meczu jestem już w topce (co było prawdą, ale wtedy nie byłem tego do końca pewien). Z Metatronem grałem już parę razy i zawsze zbierałem srogie cięgi, nie wygrywając z nim do tej pory nawet pojedynczej gry. Nie inaczej było tym razem. W obu grach zostałem zmiażdżony i przewinięty jak młody. Nie miałem nawet cienia szans aby zaistnieć, moja kontrola w ogóle na Metatrona nie działała, robił co chciał. W momencie kiedy w drugiej grze kiedy wreszcie dokopałem się do 5 kasy aby wystawić Hemmlera i miałem około 10 kart na ręce on wyrzucił mi Hemmlera z ręki trafiając na randomie właśnie jego. Niech głośne i szczere „Kurwa mać” jakie wówczas wyrwało się z mojej piersi będzie podsumowaniem tego pojedynku.
Godzinną przerwę jaka przewidziana była po rundzie zasadniczej spożytkowałem na spożycie obiadu. W międzyczasie dowiedziałem się, że w ćwierćfinale zagram z Wilkiem, a nie z Przemem jak błędnie myślałem. Zasięgnąłem też co nieco języka o talii przeciwnika (elo rap) i kiedy dowiedziałem się jaka to talia z optymizmem spojrzałem w przyszłość.

     Ćwierćfinał 2:0 Wilk (Chaos na Khorvaku i Dyskach)
Talię mojego przeciwnika już znałem, ale nie znałem jego samego, więc przed przystąpieniem do gry poznaliśmy się i zrobiliśmy wspólne zdjęcie (podziwiać można na blogu Wilka). Plan na tę grę miałem prosty – Infiltracja i nie dać wbić sobie za dużo obrażeń w stolicę, ponieważ Unleash. Plany zwykle weryfikuje rzeczywistość. Pierwszą grę zaczyna Wilk, ma dość standardowy start chyba z dwóch młotków, ja startuje znakomicie jak na grę przeciwko chaosowi: milicja i kościół w kingdoma i chyba jeszcze wsparcie za 1 – póki co jestem niekontrolowalny. Rozwijam się, on też  - kart bierze masę, bo infiltracji ni widu, ni słychu. W pewnym momencie dostaję atak za 6 w stolicę i to powoduje alarm, bo po jego stronie stołu leży już minimum 6 rozwinięć (kilka sam mu zafundowałem Rodrykiem). Do gry wchodzi Karl, który ma zapewnić, że mojej stolicy w ataku już żadne obrażenie nie zostanie zadane i rozpocząć palenie stref przeciwnika – jak zwykle spisuje się. Ponadto, zostawiam kasę na wezwanie rezerw, dzięki któremu niweczę  kolejny atak Wilka (dwoma spawnami  z dyskami) Osterknachtem. Potem Hemmler i Karl dopalają niebronione strefy pola bitwy i królestwa przeciwnika. Jestem blisko półfinału. W drugiej grze ja mam bliźniaczy start do tego w pierwszym starciu i udaje mi się mocniej kontrolować Wilka, on przez chwilę hula Ptasiorem, udaje mu się nawet coś mi zniszczyć z Riding Camps, ale w końcu Czarnoksiężnik obrywa Osterknachtem i to właściwie zakończyło emocje. Na stole pojawił się cesarz i po raz kolejny imperium zatryumfowało. Mój bardzo sympatyczny przeciwnik po przegranej wręczył mi swój skalp – w postaci eleganckiego plastikowego żetonu spalenia – dzięki Wilku. Właśnie osiągnąłem inwazyjny życiowy sukces, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia.

     Półfinał 2:1 Kubala
Z Kubalą stoczyłem już bardzo wiele pojedynków (jeden nawet na tym turnieju), ale ani razu z nim nie przegrałem, więc pomyślałem: dlaczego miałbym polec tym razem? Pierwsza gra rzeczywiście zwiastowała, że i tym razem to ja wygram: mimo, że nie zaczynałem, wyprzedziłem przeciwnika zdecydowanie w kontrolno- ekonomicznym wyścigu i spaliłem. W drugiej grze to Kubala przejął inicjatywę i dodatkowo mocno docisnął mnie Wolną kompanią przetrzebiając srogo moją rękę. W akcie desperacji udało mi się jeszcze wystawić Karla Franza, który farciarsko doszedł w jednej karcie, ale to nie pomogło, bo Kubala cofnął moje jednostki na rękę i wykombinował młotki żeby zabić imperatora. Poddałem się, moim błędem było że tak późno, bo tak naprawdę powinienem był to zrobić już dwie tury wcześniej. Na ostatnią grę zostało 10 minut – trzeba iść na wcisk. Szczęście dopisało, dostaję znakomitą rękę: tanie wsparcia na 5 kasy w królestwo, Rodryk do skontrolowania i co najważniejsze: Hemmler. Zaczynamy: ja wsparcia do kingdoma, Kubala wstawia wsparcie i jednostkę. Kontroluję mu wsparcie Rodrykiem do BF i rozpoczynam atak, w następnej turze do akcji wchodzi Hemmler, którego Kubala nie dostał do końca gry, mimo że brał po 2-3 karty, a ja całą grę jechałem na 1. Jego atak opierał się na Lincolnie wielokrotnie przesuwanym Ukrytym agentem i powozami. Przed ostatnią turą on ma spaloną strefę i 6 obrażeń w drugiej, ja spaloną i 1 obrażenie. Przed wzięciem kasy Kubala za chce przejechać Elitą do Królestwa, żeby mieć 5 zasobów, ja mu to uniemożliwiam Dyscypliną, która była moją jedyną kartą na ręce – Hemmlera na pewno nie będzie, nawet jak go dobierze. Kubala dociąga 3 karciochy, chwile się zastanawia i dochodzi do wniosku że więcej niż 4 nie uciuła – jestem w finale. Tu szacuneczek dla Kubali za znakomitą, szybką grę i świetny wynik.


     Finał 2:0 Przemo
Kolejna na tym turnieju powtórka z rozrywki. Wiedziałem już co mniej więcej muszę grać żeby przeciwstawić się talii Przema, z drugiej strony byłem świadomy, że jak End Times wyjdzie mu za szybko i za dobrze to nie będę miał wiele do powiedzenia. Zaczynamy. Maksymalna koncentracja. W pierwszej grze stopuję przeciwnika jak tylko mogę w efekcie czego End Times wychodzi dość późno i w momencie gdy ja jestem na niego przygotowany a Przemo ma już spaloną strefę. Wchodzi dość nieźle, pojawia się m.in. Orkowy Warboss (na którego czekałem z Wezwaniem rezerw), u mnie wychodzą 3 Lincolny, straszące kontratakiem. Z tego co pamiętam moje królestwo zostaje spalone, ale Przemo popełnia błąd nie dając żadnych obrońców do misji, ja dokładam potrzebne młotki i ją spalam. Sam nie wierzę – prowadzę 1:0. Drugą grę zaczyna Przemo – Ofiara i Potomkowie nieszczęść na Heroica, ja to kontruje Milicją i Elitą. W drugiej turze Przemo zmienia plan i zaczyna atakować nietoperzami, a te w dwie tury zrzucają 2 End timesy na discard, upewniam się czy to co widziałem jest prawdą, przeglądając stos kart odrzuconych przeciwnika i rzeczywiście znajduję tam dwa E.T. Trzeci End Times jest ukryty pod misją. W tym momencie dochodzi do mnie myśl, że jak nie dam mu uruchomić Heroica to nie mogę tego przegrać. Łeb zaczyna mi pulsować, jakby miał zaraz wybuchnąć. Biorę się w garść i atakuję jedną z niebronionych stref. W następnej turze Przemowi udaje się zgromadzić dwa żetony na Heroic tasku i atakuje on w moją misję  nietoperzami i chodzącą ofiarą, stoi tam Hemmler, który mógłby obronić, ale to dałoby trzeci żeton na misji, wybór jest prosty – puszczam atak, moja misja płonie. Kolejna tura to wejście Osteknachta, który czyści Heroica i do spółki z Hemmlerem pali napoczętą strefę. W mojej kolejnej turze mam już 6 młotków w BF i 4 kasy. Analizuje wszystko co jeszcze może zrobić mój przeciwnik żeby się obronić, zastanawiam się z 2 minuty i stwierdzam, że chyba już nic. Wstawiam dwóch Wybrańców imperatora i mówię „atakuję”. Przemo podaje mi rękę. Koniec. Wygrałem. Jestem lekko zszokowany. Ludzie biją brawo i podchodzą z gratulacjami.  Z uśmiechniętą gębą odbieram nagrodę – Chaos w Starym Świecie (zawsze chciałem tę grę mieć) i bardzo ładny, spory puchar. Taki był koniec głównego eventu.

                Odnieśliśmy nasze zdobycze (dwa puchary dla północy) do schroniska, trochę się odświeżyliśmy i ruszyliśmy na integrację. Okazało się, że warunki w lokalu były bardzo sprzyjające dla ludzi, którzy chcą posiedzieć i pogadać – mieliśmy dla siebie praktycznie całą dużą salę, a muzyka była dość cicha i dobra. Popiliśmy trochę piwka i wódeczki (dzięki tym, którzy stawiali m.in. Michnik), pogadaliśmy. Niestety musiałem zwinąć się dość wcześnie, bo mój mały braciszek się zmęczył i trzeba było go odstawić do spania. Następnego dnia pyknęliśmy jeszcze drużynówkę na pełnym luzie, w której, w parze z Melomanem zajęliśmy drugie miejsce.
I to by było na tyle. Dzięki wszystkim obecnym na turnieju, za świetne gry, super pomysły na decki i dobrą atmosferę, w szczególności dziękuję ekipie, z którą jechałem czyli : Filkowi (człowiek, który zwołał ekipę, załatwił nocleg i był absolutnym mistrzem tej imprezy „Pamiętajcie. Co się dzieje na regionalsach zostaje na regionalsach”), Kubali, Mamutowi (wielki powrót) i Melomanowi.   Szacunek dla wszystkich, którzy dobrnęli do końca tej przydługiej opowieści. Dzięki że, chciało wam się to przeczytać, mam nadzieję, że nie była to dla was droga przez mękę. Pozdro dla wszystkich i do zobaczenia na kolejnych turniejach.

PS: Dzięki dla Jimmy’ego za zaproszenie na bloga.


czwartek, 25 lipca 2013

Krasnoludzki czas końca

     Dziś po raz kolejny gość na moim blogu, Maciek "Meloman" Strychalski, który tym razem opisuje swoją przygodę z regionalsami w Bydgoszczy.

      Na Bydgoskim regionalsie postanowiłem grać Dwarfami na End Times i Dwarf Ranger, a wyglądało to tak: http://deckbox.org/sets/413616 . Talię testowałem z iławską ekipą. Wyniki testów były zaskakujące dobre, nie wliczając gier z DE, w których pozostawałem bez szans. No i nie rozpisując się o podróży i pobycie w Gdańsku, który poprzedził wyjazd do Bydgoszczy i drodze z Gdańska na miejsce (którą opisał już Kubala), przejdźmy do samego turnieju. Na miejsce zawitaliśmy w sam raz o około 10:50, kiedy to kończyły się zapisy. ALAN powiedział parę słów na temat organizacji i zaczęło się.



     Pierwsza runda. 0:2 Przemo DE
 Tu nie będę się rozwodził nad tematem. Gra bez dialogu. Brawo za pomysł.
     Druga runda. 2:0 Filku DWA
Gdy zobaczyłem tunele górnicze na stole odetchnąłem (nie ma Rangerów). Brak szczęścia u Filka u mnie przeciwnie i szybko do przodu, ale czego się spodziewać gdy End Times wyrzuca u mnie osiem jednostek a u rywala zaledwie dwie.
     Trzecia runda. 2:1 Radaner DWA
Jak zobaczyłem z kim gram, bardzo się ucieszyłem. Usiadłem do stołu z dobrym nastawieniem. Widziałem już talię Radanera, co umożliwiła mi szybka porażka z Przemem. Pierwsza gra dla mnie. Druga po wielu wysiłkach Radaner tryumfuje. Zostało bardzo mało czasu. Trzeba było się śpieszyć ale udało się. Wygrywanie gry w jedną turę to jest to co lubię.
     Czwarta runda. 0:2 Selverin DE
Przeciwnik grający combo deckiem Pan, Kocioł. Bardzo uciążliwy rywal gdyż sam (end timesem) wystawiałem mu Pana przemian. Wiedziałem, że nie mam szans, więc posiedziałem te 20 minut, a potem kibicowałem bratu grającemu z Przemem.
     Piąta runda. 2:1 Mamut DWA (mirror)
Decki różniące się może pięcioma kartami. Kto będzie miał więcej szczęścia wygra. Tym razem to byłem ja.
     Szósta runda. 2:0 Nastiuk ORC
Bałem się Vomita ale nie dane mi było się sprzątnąć. Obie gry zaczął od Outpostu a ja od Doom-Seekera. Co tu dużo mówić miło się grało. Bez przeszkód z nadzieją, że top 8 stoi otworem.



     Po grze z Nastiukiem szybkie spojrzenie na tabelę. Miejsce się zgadza 8 jest super! Dopingowałem Ostrego grającego z Angianem. Gdyż wygrana Angiana miała mnie wykopać z Topki. No i niestety Angian wygrał. No a potem okazało się, że Radaner z Marcinem Odziemskim jeszcze grają. No i wpisany remis okazał się dla mnie krzywdzący. Przyszło mi przegrać z Angianem o dwa MB (serdecznie go pozdrawiam). Następnym razem nie zostawię mojego miejsca przypadkowi.
      Meloman


środa, 24 lipca 2013

Bydgoszcz zdobyta

     Pod koniec czerwca, w dniach 29-30 czerwca odbył się ostatni w tym sezonie, przed Mistrzostwami Polski, turniej regionalny Inwazji w Bydgoszczy.  Na turniej przybyło 35 graczy z całej Polski czyli całkiem przyzwoita liczba w porównaniu do zachodnich regionalsów. Rozegrano 6 rund plus top 8.


     Początkowo z Iławy wyjazdem na najbliższe w okolicy regionalsy  zainteresowanych było sporo osób, im jednak było bliżej do turnieju to liczba chętnych malała i ostatecznie jednak pojechały tylko dwie. Ale to wystarczyło. Iławski gracz Wojtek WOJT Strychalski wygrał regionalsy. I to starą, klasyczną talią na Karl Franz. Bydgoszcz zdobyta!


     Talie z Bydgoszczy

1 miejsce WOJT - Imperium
http://deckbox.org/sets/385992

2 miejsce Przemo - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/417958

3 miejsce Kubala - Imperium
http://deckbox.org/sets/417959

4 miejsce Czarny71 - Orki
http://deckbox.org/sets/417961

5 miejsce Wilk - Chaos
http://deckbox.org/sets/417962

6 miejsce Selverin - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/417963

7 miejsce Metatron - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/417965

8 miejsce Angian - Mroczne Elfy
http://deckbox.org/sets/417967

9 miejsce Meloman - Krasnoludy
http://deckbox.org/sets/413616

12 miejsce Boreas - Chaos
http://deckbox.org/sets/417922

18 miejsce A.L.A.N. - Wysokie Elfy
http://deckbox.org/sets/397022

Od lewej: zwycięzca Wojciech "WOJT" Strychalski i organizator Andrzej "A.L.A.N." Męczyński


środa, 17 lipca 2013

Regionalsy we Włoszech

     Włoscy gracze też mieli swój turniej regionalny z nagrodami od FFG. Regionalsy odbyły się16 czerwca w Spilamberto niedaleko Modeny. Przybyło dwunastu graczy. Turniej miał polski akcent. Zwyciężył Zephyr, który grał Mrocznymi elfami, talią Metatrona z Mistrzostw Europy we Wrocławiu. Talia Metarona zawojowała świat, zwycięża zagraniczne turnieje.



     Top 4 po 5 rundach

1 -  Max (Orc Rush)
2 -  Ricky (Empire Trick)
3 - Zephyr (Dark Elf Metatron Style)
4 -  Horatius (Orc Wurrzag)

     Półfinały

Max (Orc Rush) Vs. Horatius (Orc Wurrzag)
Ricky (Empire Trick) Vs. Zephyr (Dark Elf Metatron Style)

     Finały

Max (Orc Rush) Vs. Zephyr (Dark Elf Metatron Style)

     Klasyfikacja końcowa:
1 - Zephyr (Dark Elf Metatron Style)
2 -Max (Orc Rush)
3 -Ricky (Empire Trick)
4 - Horatius (Orc Wurrzag)
5 - Kami (Empire Control)
6 - Hyperfox (Dark Elf Brainstorm Combo)
7 - Havok (Pizza Senior) (Dark Elf Metatron Style)
8 -Teddy (High Elf Brainstorm Combo)
9 - Pizza Jr. (Empire In-&-Out)
10 - Nonno (Chaos Rush)
11 - Warpietra (High Elf Savage)
12 - Wensdeil (Dark Elf Mill)



     Jeśli ktoś chce poczytać relacje włoskich graczy z turnieju zapraszam tutaj: 
http://warhammerlcg.forumfree.it/?t=66215697#lastpost